17 Listopada 2016
Jest w wielu parafiach taki piękny adwentowy zwyczaj, że po Roratach jedno dziecko, którego imię zostało wylosowane, na jeden dzień zabiera do domu figurkę Matki Bożej. Cała rodzina wieczorem, kiedy już każdy wróci do domu, zbiera się przy Maryi i wszyscy razem odmawiają dziesiątkę Różańca, czasem czytają Pismo Święte i śpiewają pieśni adwentowe.
więcej »
Czekanie w kolejce nie należy do przyjemności. Czas dłuży się w niej niemiłosiernie.
wszystko z tej kategorii
Perły, diamenty, korale i bursztyn. Broszki i łańcuszki przyszywane na cenne tkaniny złotą nicią. Haftowane złotem i srebrem. Ozdabiane najcenniejszymi klejnotami.
Wracali do kraju, gdzie śmierć czaiła się na każdym kroku. Wracali zawsze na ochotnika. Odważni i świetnie wyszkoleni.
Ratowali rannego, wspinali się po linach i rzucali granatami.
Rzucają wszystkie obowiązki i pędzą witać Królową. Codziennie, od kilkuset lat. Tylko Ona i oni. Nikt z kaplicy ich nie dojrzy.
Tymek przelatuje nad ziemią ponad 150 kilometrów rocznie. Nie samolotem… Na nartach.
Na początku marzyli o samochodzie. Później poznawali samochód, śrubka po śrubce. W końcu samochodowi dali... swoje nazwisko.
Po wielu tygodniach okresu zwykłego, w którym dominował zielony kolor szat liturgicznych, przyszła kolej na fiolet. Nie pomylcie się więc podczas ubierania do Mszy. Z przyzwyczajenia moglibyście znowu założyć zieleń. Ale byłby widok przy ołtarzu!
Dawno temu w odległej galaktyce… – na ekranie pojawia się znajomy tekst z „Gwiezdnych wojen”. Ale zamiast rycerzy Jedi w filmie występują ministranci z Mysłowic.
Jak fałszerstwa, to fałszerstwa. Na tym obrazie jest ich 9, ale i sam obraz jest fałszerstwem.
Wszyscy znają Mieszka I i wszyscy słyszeli o wikingach. A kto zna postać niezwykłą, kobietę, która połączyła Słowian i skandynawskich wojowników? Mało kto.
Ponad 30 ludzi z kapitanem Lewisem i jego przyjacielem Wiliamem Clarkiem na czele wyruszyło na Dziki Zachód. Mieli dotrzeć aż do Oceanu Spokojnego.
Lampion roratni bez światła to tylko pudełko. Można kupić lampion w sklepie, ale najlepszy, jak wiadomo, jest ten, który znajduje się w tym numerze „Małego Gościa”.
Niezbędna na każdej budowie. Nawet kiedy stoi, kręci się i miesza.
O świcie, gdy las powoli budzi się do życia, z koron drzew dobiega melodyjny gwizd. To sóweczka – najmniejsza z krajowych sów, niewiele większa od wróbla.
„Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”. (Mt 3, 1-12)
Nie podobam się sama sobie. Mam z tym ogromny problem. Od jakiegoś czasu zastanawiam się: czy Pan Bóg, patrząc na mnie, nie ma podobnych odczuć? Gimnazjalistka
Dbają o zdrowie i bezpieczeństwo innych. To ich praca. O trudach nocnej służby opowiedzieli żołnierz, pielęgniarka, operator telefonu alarmowego i dróżniczka.
Nie kolekcjonuje medali, nie ogląda się za siebie, nie fascynuje się zdobytymi trofeami. Patrzy w przyszłość.