środa, 5 lipca, 2017r.

dodane 05.07.2017 15:53

środa, 5 lipca, 2017r.  

Hau, Przyjaciele!

W najdalszym kącie ogrodu Paulina za zgodą mieszkańców urządza polankę św. Franciszka. A wszystko stąd, że wczoraj marianki urządziły wycieczkę rowerową do Rud Raciborskich. Przy okazji bardzo mnie skrzywdziły, bo musiałam zostać w domu. Przebolałam, nie mam żalu. Ale wieczorem dowiedziałam się, że w przerwach na trasie dziewczyny czytały opowieści z życia św. Franciszka, który o każdym stworzeniu mawiał, że to jego brat lub siostra, który nie lubił niszczyć nawet chwastów i zostawiał fragment ogrodu, gdzie mogły swobodnie się rozwijać. No i teraz u nas powstanie łączka tego niezwykłego franciszkanina. Lubię go, o psach mawiał, że to bracia. Paulina przytaszczyła kilka gałęzi, które wyłamały się podczas wczorajszego deszczu na lipowych alejach. Potem wędrowałyśmy po miedzach na naszych polach i wróciłyśmy z woreczkiem pełnym różnych nasion. Może coś znajdzie na naszej polance dobre miejsce do rozwoju? Wśród sąsiadów trwają rozmowy, jak odgrodzić czy też nie odgradzać wcale tę oazę naturalnej zieleni. Czy żywopłot, czy kamienie, czy patyki? A po co? Wystarczy, by mnie poprosili, a będę strzegła łączki św. Franciszka. Cześć. Astra

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

środa, 5 lipca, 2017r.

dodane 05.07.2017 15:53

środa, 5 lipca, 2017r.  

Hau, Przyjaciele!

W najdalszym kącie ogrodu Paulina za zgodą mieszkańców urządza polankę św. Franciszka. A wszystko stąd, że wczoraj marianki urządziły wycieczkę rowerową do Rud Raciborskich. Przy okazji bardzo mnie skrzywdziły, bo musiałam zostać w domu. Przebolałam, nie mam żalu. Ale wieczorem dowiedziałam się, że w przerwach na trasie dziewczyny czytały opowieści z życia św. Franciszka, który o każdym stworzeniu mawiał, że to jego brat lub siostra, który nie lubił niszczyć nawet chwastów i zostawiał fragment ogrodu, gdzie mogły swobodnie się rozwijać. No i teraz u nas powstanie łączka tego niezwykłego franciszkanina. Lubię go, o psach mawiał, że to bracia. Paulina przytaszczyła kilka gałęzi, które wyłamały się podczas wczorajszego deszczu na lipowych alejach. Potem wędrowałyśmy po miedzach na naszych polach i wróciłyśmy z woreczkiem pełnym różnych nasion. Może coś znajdzie na naszej polance dobre miejsce do rozwoju? Wśród sąsiadów trwają rozmowy, jak odgrodzić czy też nie odgradzać wcale tę oazę naturalnej zieleni. Czy żywopłot, czy kamienie, czy patyki? A po co? Wystarczy, by mnie poprosili, a będę strzegła łączki św. Franciszka. Cześć. Astra

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |