czwartek,18 maja, 2017 r.

dodane 18.05.2017 16:00

czwartek,18 maja, 2017 r.  

Hau, Przyjaciele!

Ważny klasowy problem, czyli Paulina z Jadzią muszą go omówić podczas spaceru na pola. Mam nadzieję, że zawsze będzie coś niepokojącego w szkole, bo inaczej mogłyby się skończyć nasze wyprawy w pola. Majowa przyroda jest zachwycająca, oszałamiająca, wprawia mnie w euforię i nie rozumiem, dlaczego dziewczyny tego nie widzą, skupiają się tylko na tym, co złe. Usiadły na szczycie Żołędziowej Górki, rzucały mi w dół patyki, a ja pędziłam po nie z wywieszonym językiem. W końcu położyłam się obok nich, by wyrównać oddech i wtedy się dowiedziałam, że nowa koleżanka nie potrafi odnaleźć się w ich klasie. Minęło kilka miesięcy, a ona coraz bardziej się odsuwa, spogląda z niechęcią, ale też trochę z wyższością. Gdy na przerwie czy w szatni dziewczyny paplają na błahe tematy, chichoczą, ona odwraca się zniesmaczona. „Przecież szkoła nie jest miejscem na prowadzenie poważnych dyskusji”- wykrzykiwała z zapałem Jadźka. „Mam ochotę skomentować nadmiar żelu we włosach Darka, to tak właśnie robię. Każdy wie, że go lubię, ale pośmiać się można. Nie mam nic przeciwko, by on powiedział kolegom co sądzi o moich rzutach do kosza na ostatnim wspólnym wuefie”- dodała Paulina. Już wiem, że nowa koleżanka chyba za dużo wymaga od rówieśników, którzy są po prostu naturalni. A ona chyba za bardzo się kontroluje, za dużo wymaga od innych. E tam, pobuszuję wśród traw, bo to dla mnie zbyt skomplikowana sprawa. Cześć. Astra

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

czwartek,18 maja, 2017 r.

dodane 18.05.2017 16:00

czwartek,18 maja, 2017 r.  

Hau, Przyjaciele!

Ważny klasowy problem, czyli Paulina z Jadzią muszą go omówić podczas spaceru na pola. Mam nadzieję, że zawsze będzie coś niepokojącego w szkole, bo inaczej mogłyby się skończyć nasze wyprawy w pola. Majowa przyroda jest zachwycająca, oszałamiająca, wprawia mnie w euforię i nie rozumiem, dlaczego dziewczyny tego nie widzą, skupiają się tylko na tym, co złe. Usiadły na szczycie Żołędziowej Górki, rzucały mi w dół patyki, a ja pędziłam po nie z wywieszonym językiem. W końcu położyłam się obok nich, by wyrównać oddech i wtedy się dowiedziałam, że nowa koleżanka nie potrafi odnaleźć się w ich klasie. Minęło kilka miesięcy, a ona coraz bardziej się odsuwa, spogląda z niechęcią, ale też trochę z wyższością. Gdy na przerwie czy w szatni dziewczyny paplają na błahe tematy, chichoczą, ona odwraca się zniesmaczona. „Przecież szkoła nie jest miejscem na prowadzenie poważnych dyskusji”- wykrzykiwała z zapałem Jadźka. „Mam ochotę skomentować nadmiar żelu we włosach Darka, to tak właśnie robię. Każdy wie, że go lubię, ale pośmiać się można. Nie mam nic przeciwko, by on powiedział kolegom co sądzi o moich rzutach do kosza na ostatnim wspólnym wuefie”- dodała Paulina. Już wiem, że nowa koleżanka chyba za dużo wymaga od rówieśników, którzy są po prostu naturalni. A ona chyba za bardzo się kontroluje, za dużo wymaga od innych. E tam, pobuszuję wśród traw, bo to dla mnie zbyt skomplikowana sprawa. Cześć. Astra

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |