nasze media Najnowszy numer MGN 12/2017

Krzysztof BłażycA

|

MGN 01/2008

dodane 05.12.2007 19:54

Rycerze ukryci

Rozmowa z kapitanem Dariuszem Aleksandrowiczem, rzecznikiem Biura Ochrony Rządu

 

Rzecznik Biura Ochrony Rządu, kapitan Dariusz Aleksandrowicz   Rzecznik Biura Ochrony Rządu, kapitan Dariusz Aleksandrowicz FOT. JAKUB SZYMCZUK Chronił Pan w szkole słabszych kolegów?
– Jak większość chłopców. To taka męska, rycerska postawa. Każdemu chłopcu imponuje bohater, który pomaga słabszym i broni ich.
 
Czy funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu to tacy współcześni rycerze?
– Podobno pod Grunwaldem król Jagiełło miał w swej świcie pięćdziesięciu rycerzy. Byli jego bezpośrednią ochroną. Ale to jeszcze nie był BOR (śmiech). BOR powstał w 1956 roku. Praca w BOR to rzeczywiście spełnienie dziecięcych marzeń o rycerstwie, bohaterstwie. Dla nas słowa: ojczyzna, honor, patriotyzm są mottem życia.
 
Czyli superbohater, który potrafi ocalić z każdej opresji?
– Samotny bohater to wizerunek stworzony przez filmy. Funkcjonariusz BOR musi pracować w zespole. Odwaga i bohaterstwo są wskazane, owszem. Nie można jednak być bohaterem w pojedynkę. Trzeba ufać koledze, tworzyć zespół. Tylko to zapewni skuteczną ochronę. 
 
Kogo chroni BOR? 
– Ochraniamy najważniejsze osoby w państwie: prezydenta, byłych prezydentów, premiera, ministrów, ambasady, placówki dyplomatyczne.
 
A rodziny polityków?
– Jeśli trzeba... Nie da się dobrze chronić polityka, jeśli nie zapewni się bezpieczeństwa jego rodzinie. Ktoś na przykład może porwać dziecko, by potem wywierać wpływ na polityka.
 
To znaczy, że funkcjonariusz BOR idzie z takim dzieckiem do szkoły?
– Ochroniarz niekoniecznie jest w klasie. Ale zawsze jest wystarczająco blisko, by zapewnić ochronę.
 
To taki dobry wujek, który broni przed złymi kolegami?
– Ochroniarz nie może być wujkiem. Musi zachować dystans. Nie wtrącamy się w konflikty między dziećmi. Staramy się im nie przeszkadzać.
 
Czy można lubić osobę chronioną, albo nie lubić?
– Funkcjonariusz nie powinien zaprzyjaźniać się z osobą chronioną. Bez znaczenia też jest czy lubi kogoś czy nie. Tylko wtedy dobrze wykona swą pracę.
 
Czy da się zapewnić 100-procentową ochronę?
– Przy dzisiejszej technice to nie takie proste. Zamachowiec ma tę przewagę, że działa przez zaskoczenie. Dlatego już na początku jest jakby krok do przodu Ale jeśli funkcjonariusze sprawnie współpracują – a tak powinno być – to jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczeństwo. Zabezpieczamy też obiekty. Na przykład pirotechnicy z pomocą psów wykrywają niebezpieczne materiały. W przypadku imprez sprawdzamy sprzęt. To, czy na przykład kamera jest naprawdę kamerą. Inne sposoby objęte są tajemnicą.
« 1 2 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    kubak0988
    ostatnia aktywność: 12.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 2
    wojas004
    ostatnia aktywność: 11.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 46
  • 3
    sebastiankoziol
    ostatnia aktywność: 05.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    Marta135
    ostatnia aktywność: 29.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 8
  • 5
    ezer_kenegdo
    ostatnia aktywność: 25.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 16