Iwona Szymura

|

MGN 10/2012

dodane 21.09.2012 10:14

14 września

Ostatnio myślałam o... wyborze drogi życiowej. I doszłam do tego, że to tak naprawdę dla człowieka jedyna w swoim rodzaju i najważniejsza decyzja, którą potem odczuwa się przez całe życie. Nie można więc podejmować jej zbyt pochopnie. Trzeba modlić się o Światło i odpowiednie wskazówki, by później skręcić we właściwą stronę.

Dlaczego nachodzą mnie takie myśli :D ? Otóż w internecie była akcja modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne. Prawie osiemset osób (w tym ja i moje koleżanki), o godzinie dwudziestej pierwszej piętnaście prosiło dziesiątką różańca o ludzi gotowych poświęcić swoje życie dla Jezusa. Niestety, z roku na rok jest ich mniej :(. A świat potrzebuje, by ktoś głosił Słowo Boże, żeby księża spowiadali i żeby doradzali, co jest dobre a co złe.

I muszę powiedzieć, że przeżyłam niesamowicie tę modlitwę i to, że w tej samej godzinie modliło się razem tyle ludzi! Jestem niemal pewna, że teraz dzięki Bogu coraz więcej osób myśli o tym, by wstąpić do seminarium albo do klasztoru.

Mimo, że byłam sama w domu, miałam wrażenie, że Ktoś jest obok mnie. Przecież Jezus powiedział: „Gdzie dwóch albo trzech zgromadzonych w Imię Moje, tam Ja jestem pośród nich”. Mam nadzieję, że będzie więcej takich akcji :)

« 1 »
oceń artykuł

Iwona Szymura

|

MGN 10/2012

dodane 21.09.2012 10:14

14 września

Ostatnio myślałam o... wyborze drogi życiowej. I doszłam do tego, że to tak naprawdę dla człowieka jedyna w swoim rodzaju i najważniejsza decyzja, którą potem odczuwa się przez całe życie. Nie można więc podejmować jej zbyt pochopnie. Trzeba modlić się o Światło i odpowiednie wskazówki, by później skręcić we właściwą stronę.

Dlaczego nachodzą mnie takie myśli :D ? Otóż w internecie była akcja modlitwy o powołania kapłańskie i zakonne. Prawie osiemset osób (w tym ja i moje koleżanki), o godzinie dwudziestej pierwszej piętnaście prosiło dziesiątką różańca o ludzi gotowych poświęcić swoje życie dla Jezusa. Niestety, z roku na rok jest ich mniej :(. A świat potrzebuje, by ktoś głosił Słowo Boże, żeby księża spowiadali i żeby doradzali, co jest dobre a co złe.

I muszę powiedzieć, że przeżyłam niesamowicie tę modlitwę i to, że w tej samej godzinie modliło się razem tyle ludzi! Jestem niemal pewna, że teraz dzięki Bogu coraz więcej osób myśli o tym, by wstąpić do seminarium albo do klasztoru.

Mimo, że byłam sama w domu, miałam wrażenie, że Ktoś jest obok mnie. Przecież Jezus powiedział: „Gdzie dwóch albo trzech zgromadzonych w Imię Moje, tam Ja jestem pośród nich”. Mam nadzieję, że będzie więcej takich akcji :)

« 1 »
oceń artykuł

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 12/2017:

Rorate caeli desuper et nubes pluant justum. Co to za słowa? Jaki to język? Nie angielski, nie francuski, nie niemiecki… To jaki? „Rorate caeli…” – to słowa napisane w języku łacińskim. Nie uczycie się takiego języka? A może jednak ktoś się uczy?…