1 Kwietnia 2011
Gabi Szulik
Słynny fotograf papieski Arturo Mari po śmierci Jana Pawła II przyjechał kiedyś do Polski. Spotkał się między innymi z grupą uczniów. – Siedzieli przede mną – opowiadał Arturo Mari – patrzyli na mnie szczerymi oczami, a ja w pewnej chwili zorientowałem się, że pośrodku zostawili wolną przestrzeń. Tak, jakby usiedli wokół jakiejś osoby. Powiedziałem im o tym, co właśnie pomyślałem. Że w tym miejscu, pomiędzy nimi jest teraz Papież. I że wciąż żyje wśród nas. I tak chyba jest.
więcej »
Maciek układa kostkę rubika w 60 sekund. Robot Kostkownik trzy razy dłużej. – Ale to się niedługo zmieni – mówi licealista. – Nasz robot ułoży kostkę w niecałą minutę.
Ciemny zadymiony korytarz. Snop światła z reflektorów i mocna muzyka.
Czarna terenowa Toyota Hilux, napęd na cztery koła – to samochód kupiony za grosze.
Tu czas się zatrzymał. Ulicami wiatr przerzuca śmieci, puste okna straszą porwanymi firankami. I wszędzie niepokojąca cisza.