• Racjonalista
    16.01.2013 00:24
    Przeczytałem tą wypowiedź, ale nie umiem niestety zgodzić się z autorem. Mam 17 lat. Mam wspaniałą dziewczynę, z którą kilkukrotnie całowałem się. Nasz pierwszy pocałunek był najpiękniejszą rzeczą w moim życiu. Wielu naszych znajomych całuje się pod wpływem alkoholu na imprezach bez poczucia więzi z całowaną osoba. Rzeczą drugorzędną dla mnie jest w tej chwili to co mówi na ten temat katechizm (nic ja ten temat poza forami nie udało mi się znaleźć). Najważniejsze, że czuję podczas pocałunku, że jest to wzajemne wyznanie, a nie tylko przyjemność. Dziękuję Bogu za każdy kolejny pocałunek, każde przytulenie, każde złapanie za rękę i mam jakąś taką pewność, że to co robimy jest dobre, piękne. Seksualność jest pięknym uskrzydlającym darem, a nie przekleństwem, także przed ślubem czy narzeczeństwem (oczywiście z umiarem wykorzystywana na tym etapie znajomości). Serdecznie pozdrawiam
    doceń 12
Dyskusja zakończona.