publikacja 21.03.2024 13:43
Kiedyś jeden z zakonników powiedział, że Pana Boga można nawet zapytać o to, gdzie rosną prawdziwki. „To tak, jak rozmawiać z mamą czy z tatą” – dodał. „A w przeciwieństwie do rodziców, Pan Bóg ma zawsze czas. Nigdzie się nie spieszy. I zawsze wysłuchuje, więc im bardziej szczerzy jesteśmy, tym lepiej”.
Helenka to wiedziała. Jezus był dla niej najważniejszy. Była w Nim tak zakochana, że myślała o Nim wszędzie, przy jedzeniu i kiedy się bawiła. Nie mogła się doczekać Pierwszej Komunii. A kiedy przyjęła Jezusa po raz pierwszy, była przekonana, że nic więcej do szczęścia jej nie trzeba. Kiedyś, gdy wracała z kościoła, ktoś zapytał: „Dlaczego nie idziesz z innymi, pokłóciłaś się z koleżankami? Czemu idziesz sama?”. Wiecie, co odpowiedziała? „Ja nie jestem sama, ze mną idzie Jezus…”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Trzeba Pana Boga pytać o wszystko, On wie, co jest najlepsze. Jemu naprawdę można zaufać.