czwartek, 21 stycznia, 2016r.

czwartek, 21 stycznia, 2016r.

Brak komentarzy: 0

publikacja 21.01.2016 17:00

Hau, Przyjaciele!

Kuba i Paulina wpadli do domu równocześnie. Nic nie jedli, tylko zrzucili plecaki, zabrali torebki z prezentami, zapięli mi smycz i ruszyliśmy do dziadków. Rewelacja. Natychmiast przestałam mieć pretensje o to, że nie zjedli obiadu. Najpierw życzenia, uściski u jednych. No i tam obiad. Dla nich i dla mnie. Dziadek wypytywał o szkołę, o oceny, a babcia z rozrzewnieniem wspominała laurki i inne samodzielne prezenty przygotowywane w przedszkolu przez wnuki. Okazało, że trzyma je w szufladzie, więc po chwili rozlegały się salwy śmiechu. Ale już dzwonek do drzwi, już ładują się kolejne wnuczęta, a my pędzimy do drugich dziadków na ciasto. Scenariusz ten sam, ta sama radość, wspomnienia i rozpytywanie o oceny na półrocze. Tu na stole wylądowały albumy ze zdjęciami. Było ciepło, miło, drzemałam słodko pod stołem, ale gwizdnęli na mnie i popędziliśmy do domu. Bo bardzo ważny jest Dzień Babci i Dzień Dziadka, ale nie wszystkie oceny są wystawione, Kuba ma jakąś poprawę, Paulina kartkówkę, więc nie ma żartów. Cześć Astra

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.