piątek, 2 października, 2015r.

Brak komentarzy: 0

publikacja 02.10.2015 16:00

Hau, Przyjaciele!

Kuba wrócił ze szkoły nieco szybciej. Tuż za nim pojawiła się Paulina. Już wiem, że zaraz wezmą się za zadania. Tymczasem rodzeństwo właśnie ustalało, kto co robi i oto usłyszałam, że dzisiaj będzie wprowadzenie w czyn tajemnicy nawiedzenia. Dlatego Kuba pobiegnie do dziadków. A ja z nim, hura! Jak tajemnica, to tajemnica, Paulina uważała, że lepiej dziadków nie uprzedzać. Ale brat jest rozsądny i myśli logicznie. „Może trzeba im coś kupić, załatwić po drodze?” No i miał rację, bo potrzebne są baterie, a wnuk się na tym najlepiej zna. Ciśnieniomierz przestał działać i budzik stanął. No to smycz do ręki i najpierw krótki dystans biegnę wolna, ale potem już przy nodze na smyczy. Babcia ugościła nas  racuchami z jabłkami. Wolałabym coś mięsnego, ale nawet ja dostałam je z gęstą śmietaną, więc byłam zadowolona. W drodze powrotnej natknęliśmy się na Paulinę, która wracała od Jadzi. Koleżanka nie była dzisiaj w szkole, więc zaniosła jej zeszyty, które odda przed nabożeństwem. Fajny taki dzień Nawiedzenia. Ciekawe, jaka jutro będzie tajemnica. Cześć Astra

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.