publikacja 18.09.2006 14:41

Właśnie kupiłam nowy numer "Małego Gościa". Muszę przyznać, że czekałam na niego z niecierpliwością, bo poprzedni przeczytałam już w czerwcu. "

Małego Gościa" czytam już dwa lata. Zafascynował mnie nim dziadek, który czyta "Gościa Niedzielnego".

Wracając do tematu - bardzo spodobał mi się artykuł o straceniu głowy dla Pana Boga.

Ja staram się być filarem, a nie półgłowkiem - pewnie tak jak wszyscy czytelnicy "Małego".

Co robię?

- Przede wszystkim codziennie modlę się na różańcu - 2 dziesiątki, a czasem więcej. Nauczyła mnie tego babcia na wakacjach w tym roku.

- Lubię też religię, a gdy pani katechetka proponuje nam jakiś konkurs chętnie biorę udział. Na przykład w zeszłym roku w konkursie recytatorskim. Zdobyłam tam bardzo ładną nagrodę: wyróżnienie za osobowość sceniczną.

- Nie żartuję z naszej pani katechetki i lubię z nią chodzić na przystanek.

- Można mnie spotkać w każdą niedzielę w kościele na Mszy św.dla dzieci i na Mszy szkolnej w tygodniu.

- Z miłości do Pana Boga mówię też koleżankom głośno, że jestem wierząca gdy one przechwalają się, że nie chodzą do kościoła.

- Nie wstydzę się też tego, że po zajęciach angielskiego pędzę na majówki czy nabozeństwa różańcowe.



Pozdrawiam serdecznie całą redakcję "Małego Gościa"

Natalka

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..