...żeby się nauczyć?
Freepik.com

...żeby się nauczyć?

Komentarzy: 2

Adam Śliwa

publikacja 26.03.2018 09:27

Trening ćwiczy mięśnie. Nauka ćwiczy mózg. Ćwiczenia muszą być codzienne, regularne i bez odpuszczania. Tylko wtedy zawodnik dostaje medale.

Wkuwanie na kilka godzin przed sprawdzianem nie ma żadnego sensu. To czas stracony – w głowie zostaje niewiele. Do końca roku szkolnego jeszcze trochę zostało. Akurat tyle, by przynajmniej o jeden stopień podwyższyć oceny. Jest kilka sposobów, całkiem prostych, które pomagają zapamiętać, nauczyć się, zdobyć wiedzę. Warto je zastosować. Tym bardziej że po 24 godzinach przeciętnie zapominamy 80 procent nauczonego materiału.

Po pierwsze siedzenie

Najpierw trzeba pozbyć się wszystkiego, co może rozpraszać, a więc: – wyłączyć telewizor – wyłączyć muzykę – grać może najwyżej coś spokojnego, bez słów. – telefon najlepiej wynieść do innego pokoju (nic tak nie kusi jak smartfon leżący na stole) Następnie siadamy – jedni wygodnie, w fotelu albo na łóżku, inni przy biurku, by się nie rozleniwić – i… zaczynamy powtarzanie, do skutku, czyli tak długo, aż wiedza z zeszytu czy podręcznika zostanie w głowie.

Po drugie nastawienie

Powtarzanie z myślą, że to bez sensu i strata czasu, z pewnością będzie straconym czasem. Lepiej zacząć z przekonaniem, że kiedyś to się na pewno przyda. Choćby takie procenty – występują nie tylko w matematyce. W banku na przykład konta oszczędnościowe są różnie oprocentowane. Albo pożyczka – zawsze trzeba oddać jakiś procent więcej, niż się pożyczyło. Warto wiedzieć, ile pieniędzy można zyskać, a ile stracić. A gramatyka? Pisać bez błędów trzeba nie tylko na sprawdzianach czy dyktandach. 45 lekcyjnych minut warto wykorzystać maksymalnie. Im więcej z lekcji zostanie w głowie, tym krócej trzeba się uczyć w domu i więcej czasu zostanie na przyjemności. I jeszcze jedno: nauka zostawiona na wieczór, gdy po całym dniu zmęczenie daje się we znaki i trudno zmusić mózg do wysiłku na pewno nie jest dobrym pomysłem.

Po trzecie...

Cały artykuł w kwietniowym „Małym Gościu”

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..
  • GoscMalegoGoscia
    26.03.2018 16:55
    Tradycyjne wkuwanie nie jest tak dobrą metodą nauki, jak sądzi wiele osób. Ja miałam duże trudności z nauką, zwłaszcza historii. Poznałam te zasady, i teraz jest już dobrze: 1- w szybkości zapamiętywania liczą się przede wszystkim przerwy. Trzeba je robić często, kilkuminutowe. Na przykład 2-3 minuty przerwy co dwadzieścia minut. Wtedy powinno się oderwać myśli od tematu nad którym się ślęczało, np. rozwiązać krótką zagadkę. Mózg się męczy, przerwa daje czas na regenerację. Lepiej się zbytnio nie pobudzać, więc gra na telefonie itp. dopada. W przeciwnym razie powrót do nauki jest trudny. 2- przed nauką koniecznie trzeba iść na spacer lub pobiegać, choćby wyjść na podwórko. Świeże powietrze i ruch wspomagają pamięć i uczyć się jest łatwiej. To dodaje nam energii, i pozytywnych emocji, a chyba nikt nie uczył by się smutny i zmęczony. 3- oceny są ważne, ale nie najważniejsze. Trzeba zadbać o siebie, czyli spotykać się z rodziną i znajomymi, rozwijać pasje, odpoczywać. Choć zdaje się to nie mieć ze sobą związku, to jednak w sytuacji gdy cały czas się uczymy, problemy mnożą się i narastają, a życie w naszych oczach częściowo traci sens. Uczyć się po prostu nie chce, a przecież mimo wszystko warto. Trzeba zostawić sobie chociaż godzinę czasu wolnego przed lub po nauce. 4- Zawsze po tym jak oglądało się telewizję lub korzystało z innych tego typu sprzętów powinno się odczekać co najmniej pół godziny zanim zacznie się uczyć. Takie czynności mają wpływ na pracę mózgu. 5- musisz mieć siłę do nauki. Koniecznie trzeba spać 10 godzin. 6- uczenie się ma być łatwe, nawet jeśli nie jest. Wystarczy znaleźć sposób który ci odpowiada. Szukanie kolorowych mapek czy audiobuków jest może nie najlepszym wyjściem, ale zawsze to ciekawsze niż po prostu czytanie podręczników. Są też znośne gry do nauki - nie tylko planszowe. Co prawda nuda nie zniknie, jeśli istniała, ale może się zmniejszyć. A kiedy uczysz się historii, staraj się wyobrazić sobie wszystkie wydarzenia. Za to przyrodę, chemię itp. można przerabiać z pomocą eksperymentów. Da się nawet kupić zestawy do nich. To rady dobrego psychologa, powinny działać. Ja się do nich stosuję, i wszystko jest ok. A te małogościowe to podstawa, można je nawet traktować jako obowiązkowy krok pierwszy.
Dyskusja zakończona.