nasze media Najnowszy numer MGN 06/2018

Adam Śliwa

|

MGN 03/2011

dodane 15.02.2011 13:01

Miniaturowy świat

Kilometry torów, tysiące lampek, setki ludzików, mknące autostradami ciężarówki i dudniące pociągi. To największa sterowana komputerem makieta świata.

Frederik Braun spacerował uliczkami Zurychu, gdy zobaczył sklep z małymi kolejkami. Wróciły dziecięce wspomnienia. – Zadzwoniłem do brata bliźniaka Gerrita z pomysłem, że zrobimy największą makietę na świecie – opowiada Frederik. Gerrit z niedowierzaniem popukał się w głowę. Jednak brat nie dawał mu spokoju. I okazało się, że pomysł jest szalony, ale możliwy. Zaryzykowali. Planowali, zbierali fundusze i szukali odpowiedniego miejsca w rodzinnym Hamburgu. Idealne okazały się stare portowe spichlerze. – Chcieliśmy stworzyć coś, co tak samo oczaruje dzieci i ich rodziców – wspomina Gerrit Braun.

Z HAMBURGA W AUSTRIACKIE ALPY
Zaczynamy od mini-Hamburga. Na ogromny dworzec kolejowy wjeżdżają długie pociągi osobowe, obok suną składy z węglem, kontenerami i cysternami. Na peronach w świetle latarni i reklam czekają podróżni. Przechodzimy do starego miasta. Powoli wstaje dzień. W tym małym świecie co 15 minut zmienia się pora dnia. W centrum ukwiecona parada, ale nie wszyscy są radośni. W strumyku za miastem policja znalazła zamordowanego mieszkańca. Dochodzenie trwa. W porcie nawet jest spichlerz, który mieści oglądaną przez nas makietę, a przed nim kolejka po bilety do hamburskiego parku miniatur. Miłośnicy sportu spędzają czas na stadionie piłkarskim rozświetlonym lampami i błyskami fleszy aparatów. Wsiadamy do pociągu. Jedziemy w austriackie Alpy. W malutkim miasteczku życie płynie spokojniej. Ale jest też i wesołe miasteczko, i teatr uliczny. Nad tym sielskim krajobrazem wznosi się szare, ponure więzienie, z którego ktoś próbuje uciec. Niedaleko widać większe miasto Knuangen. Jeden z budynków staje w płomieniach. Z remizy wyjeżdżają wozy strażackie na sygnale. Ruch na drogach ustaje. Samochody sterowane komputerem poruszają się samodzielnie. Ich trasy wyznacza drut zatopiony pod asfaltem, mikroprocesor decyduje o skrętach, a czujniki zapobiegają wypadkom.

« 1 2 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 2
    Riri
    ostatnia aktywność: 21.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 10
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 08.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 86
  • 4
    LidiaKędra
    ostatnia aktywność: 02.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 5
    kamiś
    ostatnia aktywność: 24.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 55