Są takie zawody, które od samego rana muszą być wykonywane. Tramwajarz, dziennikarz, pływaczka i zakonnik opowiedzieli, jakie mają sposoby na wczesne wstawanie.
fot. ROMAN KOSZOWSKI
o. Leon Knabit
benedyktyn z Tyńca
o. Leon Knabit
benedyktyn z Tyńca
Mój dość posunięty w latach, wiek (4X20 +2) wielu ludzi skłania do pytania, czy nie mam kłopotów ze spaniem. Odpowiadam, że raczej mam kłopoty ze wstawaniem.
W klasztorze modlitwa poranna rozpoczyna się o 6-ej rano. Wstajemy więc 5.30. Rozlega się wtedy dzwonek elektryczny. Jeśli ktoś śpi twardo, może nie usłyszeć.
Na wszelki wypadek nastawiam sobie jeszcze alarm w komórce.na 5.19. Wtedy rozbrzmiewa u mnie miła, ale wyraźna melodyjka.
Na drugi sygnał o 5.29 wstaję ze znakiem krzyża. Jeśli zaśpię, mimo alarmu, zgłaszam to Przełożonemu i proszę o pokutę.
Czy się chce czy nie chce wstawać, w klasztorze to nie ma znaczenie. Wstaje się i już.
fot. GRZEGORZ MICHAŁOWSKI
Aleksandra Urbańczyk
reprezentantka Polski w pływaniu
Aleksandra Urbańczyk
reprezentantka Polski w pływaniu
Od 13 roku życia musiałam wstawać na 6 rano na trening, więc chyba weszło mi to już w krew.
Jaki mam sposób na wczesne wstawanie? Po prostu kładę się wcześniej spać. Najpóźniej o 22.00.
Rano muszę być wypoczęta na basenie, więc nie ma mowy o długim siedzeniu wieczorem.
Budzi mnie zwykły dzwonek w telefonie, choć zawsze z jedną opcją drzemki, żeby jeszcze ukraść choć chwilkę snu. Przynjamniej 10 minut...
fot. ROMAN KOSZOWSKI
Tadeusz Lasota
motorniczy tramwaju
Tadeusz Lasota
motorniczy tramwaju
Wstaję bardzo wcześnie rano, można powiedzieć, że w nocy, bo około 2.20. Pierwszy kurs mam o 3.40.
Budzi mnie cichutka spokojna melodia w telefonie, żebym zawału nie dostał.
Już od kilkunastu lat jeżdżę rano, więc przyzwyczaiłem się i nie mam problemów ze wstawaniem.
Chociaż raz zdarzyło się, że źle nastawiłem budzik i… zaspałem. Przekonałem się wtedy, że bez budzika byłoby ciężko.
Po powrocie z pracy zawsze kładę się spać na godzinę. Jestem tak przyzwyczajony do wczesnego wstawania, że kiedy mam urlop, to i tak przez pierwszych kilka dni wstaję o… drugiej w nocy i zaczynam „dzień”.
fot. TVN/CEZARY PIWOWARSKI/ZOOM
Marcin Żebrowski
dziennikarz i prezenter
Marcin Żebrowski
dziennikarz i prezenter
Nie radzę sobie ze wczesnym wstawaniem.
Mamy teraz 7-miesięczną córeczkę, więc wstaję albo do niej, albo do pracy, czasem nawet o 4 rano.
Bywa to trudne, ale nie ma wyjścia.
Mój sposób na wczesne wstawanie to dwa budziki. Jeden główny i drugi nastawiony kilka minut później.
Tak na wszelki wypadek.
Gdy tylko słyszę dzwonek, nie leżę „jeszcze tylko pięć minut”, tylko staram się wstać od razu.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dodaj swój komentarz »