To zdarza się tylko raz w roku. I tylko w Wiedniu… Jak w bajce. Zwykłe dziewczyny stają się księżniczkami, a chłopcy książętami.
Przed balem zwykłe dziewczyny zamieniają się w księżniczki
PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA
Ale bal! Mało powiedziane. Co roku, w czwartek przed środą popielcową, w Operze Wiedeńskiej odbywa się bal. Do stolicy Austrii zjeżdżają się goście z wielu krajów. Panowie zakładają fraki, panie eleganckie suknie. Wspinają się na szczyt elegancji. Bo to wydarzenie to Mount Everest stylu i dobrych manier.
Na otwarcie balu na parkiecie pojawiają się młode damy, nazywane debiutantkami i partnerujący im młodzi kawalerowie. Dziewczyny w wieku od 17 do 24 lat obowiązkowo wpinają we włosy koronę, zakładają też długie białe rękawiczki. No i przede wszystkim odpowiednio wcześniej przygotowują się do tańca.
Muszka to element obowiązkowy stroju kawalera
PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA
Wreszcie wszyscy w pięknych strojach, pięknie tańczą przy pięknej muzyce w pięknej sali opery. Nic nowego… Tradycja wiedeńskiego balu ma już dwieście lat.
Taki bal tylko raz w roku. I tylko w wiedeńskiej operze
PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA