nasze media Najnowszy numer MGN 01/2018

PAP

dodane 20.01.2017 10:08

Samotnie na Biegun

"Pozostała ostatnia setka kilometrów. Ciągle sporo, ale jednak 11 setek już za mną" - przekazała z Antarktydy Małgorzata Wojtaczka. Jeśli osiągnie cel, 51-letnia wrocławianka będzie pierwszą Polką i jedną z kilku kobiet, które dotarły do Bieguna Południowego samotnie, bez asysty.

Wojtaczka kończy 65. dzień marszu. Jak przyznała, dopada ją zmęczenie. "Każdy kilometr czuję w kolanach i mięśniach barków. Śnieg bez poślizgu, stukilogramowe pulki (sanie) i do tego niskie ciśnienie, bo jestem na 2700 m, a przy cienkiej warstwie atmosfery na Biegunie ma się wrażenie wysokości dwóch Giewontów".

W dalszej relacji wrocławianka powiedziała: "Wszystko o czym teraz myślę, to marsz i coraz krótszy sen. Mało czasu na refleksje i zachwyty. Codzienny rytuał rozbijania i zwijania obozu. Muszę pamiętać o odpowiednim posiłku i ubiorze. Przy wietrze ok. 40 km/h i temperaturze dochodzącej do minus 30 st. C łatwo o odmrożenia. Na to także nie mogę sobie pozwolić. Każdy błąd spowalnia mnie, a czasu coraz mniej.

- Za tydzień rozpoczyna się zwijanie letnich baz. Wiem, że na mnie czekają. Antarktyczne lato już się kończy. Ciągle zdziwiona jestem ilością opadów śniegu. Przecież to teren pustynny. Takie wyjątkowe lato... Już niedługo, od lutego do listopada zapanują tu lodowate wiatry i naprawdę niskie temperatury. Dlatego z końcem stycznia sezonowi goście odlatują. Zostaje tylko personel w stałych bazach naukowych.

- Kilka dni temu przyszła niespodziewana burza śnieżna. Musiałam przerwać marsz i schronić się w namiocie. Dodatkowy, przymusowy postój wykorzystałam na sen i potem wyruszyłam +nocą+. Pory dnia są tu umowne, bo jasno jest jeszcze przed ogromną większość doby. Aby trochę wydłużyć dzienny dystans, znowu skróciłam godziny snu. Wyśpię się już niedługo... Tylko 100 km, ale to jednak ciągle kawał drogi. Z jednej strony naprawdę cieszę się, że jestem tu gdzie jestem, ale także zaczynam myśleć o rozmowach z przyjaciółmi. Chyba fajnie będzie się spotkać i pogadać po 10 tygodniach bez widoku ludzkiej twarzy.

Jedynym dotychczas Polakiem, który osiągnął samotnie Biegun Południowy, jest Marek Kamiński (w 1995 roku i 1997 w czasie próby przejścia Antarktydy).

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    nixom
    ostatnia aktywność: 17.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 2
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 47
  • 3
    kamiś
    ostatnia aktywność: 08.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 32
  • 4
    Marta135
    ostatnia aktywność: 29.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 8
  • 5
    ezer_kenegdo
    ostatnia aktywność: 25.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 16