Warszawskie dzieci

dodane 12.12.2013 10:00

Adam Śliwa

MGN 09/2013 |

Zrujnowane miasto, serie wystrzałów, huk bomb, tłukące się szkło i... harcerska piosenka.

Warszawskie dzieci   Jakub Szymczuk Harcerze w czasie powstania służyli jako gońcy i listonosze

Przez zasypaną gruzem ulicę maszerują powstańcy. Zmęczeni ciężkimi walkami zatrzymują się na jednym z podwórek. Wszędzie słychać odgłosy bomb. Obok przebiega dwunastoletni chłopak w furażerce na głowie, z biało-czerwoną opaską na rękawie i wielką torbą pełną listów.

Historia za rogiem

W Warszawie ogromny upał, jak w sierpniu 1944 roku. Na szczęście tylko ten żar lejący się z nieba jest podobny. Wtedy warszawskie ulice, poprzecinane barykadami, mieniły się potłuczonym szkłem. Wszędzie huk i gruzy. Dziś miasto tętni życiem. Tysiące ludzi, wycieczki, mieszanina języków z całego świata. Szerokie ulice otaczają kolorowe domy, a Zygmunt na Starym Mieście przygląda się temu ze swojej kolumny. Jednak o Warszawie sprzed 70 lat przypominają tablice pamiątkowe: „Tu była barykada”. – W tej bramie stał zdobyty transporter – wskazuje Jarosław Wróblewski ze Zgrupowania Radosław. – A w tym kościele boczne nawy były zupełnie zniszczone – dodaje. Nagle między ludźmi snującymi się rozgrzanymi staromiejskimi uliczkami przechodzi chłopiec. Mundurek, okrągła czapka na głowie i ciężkie skórzane buty. Idziemy za nim. Za rogiem wchodzimy w ulicę zasypaną gruzem. W poprzek wznosi się barykada, a na niej mnóstwo powstańców. Potężna eksplozja, chmura dymu i odłamki lecące w stronę kamienic. Żołnierze i cywile padają na ziemię. Po chwili wstają. Koniec ujęcia. To kolejny dzień zdjęciowy do filmu „Miasto 44”.

Zdjęcie z powstańcem

W powstaniu warszawskim walczyli przede wszystkim ochotnicy. Mężczyźni na barykadach, kobiety w szpitalach i gdzie tylko było trzeba. Była jeszcze jedna grupa powstańcza – harcerze. Tak jak dorośli ofiarnie służyli i tak jak dorośli ginęli łącznicy i listonosze w Harcerskiej Poczcie Polowej. Małych powstańców odtwarzają dziś członkowie „Zawiszy”. To część grupy historycznej „Radosław”. Chłopcy czekają na swoją kolej w filmie. Na rękach mają opaski z harcerską lilijką, noszą okulary w okrągłych oprawkach, a ich stroje przypominają harcerskie mundurki. – W powstaniu niewielu harcerzy miało prawdziwe mundury – tłumaczy pan Zbigniew Rowiński, komendant zawiszaków. – Rodziny się ich pozbywały, bo kiedy do Warszawy wkroczyli Niemcy, harcerstwo stało się nielegalne. Mimo to chłopcy – jak prawdziwi znawcy – odróżniają, które elementy są dobrze odtworzone, a które nie. Ale rekonstrukcja powstania to nie wszystko. – Chodzimy na uroczystości, spotykamy się z powstańcami, którzy służyli w Szarych Szeregach – mówi pan Zbigniew. – To wielka radość dla tych starszych ludzi, którzy w powstaniu wyglądali tak jak dziś nasi zawiszacy. Chcą sobie z nimi robić zdjęcia i dziękują, że po prostu pamiętamy.

Przechwycić zasobnik

A co najbardziej lubią zawiszacy? – Podchody i wyjazdy – bez namysłu odpowiada Bartek. Chodzi o gry terenowe. Dzięki nim dzieci uczą się historii, musztry i znajomości terenu. – Kiedyś mieliśmy znaleźć zrzucony z samolotu zasobnik dla partyzantów – opowiadają chłopcy. – Przetransportowaliśmy go do stodoły gospodarza. Tam poczęstowano nas mlekiem i czekaliśmy na patrol partyzantów. Innym razem jadących wozem harcerzy zatrzymał patrol niemiecki. Każdy z zawiszaków miał zapamiętać, ilu było żołnierzy, jaką mieli broń i czego pilnowali. Pomagali też skoczkowi spadochronowemu. – Są zajęcia, które trwają przez całą noc – dodają chłopcy. – Wtedy potrzebujemy latarki, bo dostajemy różne zadania z mapą. Kiedyś podczas takich ćwiczeń spotkaliśmy w lesie dzika. Szedł nam naprzeciw, więc spokojnie się minęliśmy – śmieje się pan Zbigniew.

Panterki i Dyski

Plan zdjęciowy przesłania czarny gryzący dym. Kolejny huk i zaczynają wyć wszystkie alarmy w samochodach. Po chwili oklaski. Wreszcie ujęcie się udało. W resztkach dymu idą żołnierze, w brudnych mundurach, zmęczeni, ale uśmiechnięci. Wyglądają jak powstańcy z oryginalnych kronik filmowych. Grupa Historyczna Zgrupowanie „Radosław” to prawie 50 osób. Odtwarzają żołnierzy Armii Krajowej ze słynnego zgrupowania płk. Radosława. Można ich poznać po niemieckich panterkach, czyli bluzach maskujących zdobytych w pierwszych dniach powstania i hełmach. Są też Dyski, czyli Dywersja i Sabotaż Kobiet. Dziewczyny poza służbą łączniczek i sanitariuszek zajmowały się normalnymi bojowymi akcjami. – My, poza działalnością w mundurach, spotykamy się i uczymy historii, czy jak robić fryzury z lat 40. – opowiada pani Katarzyna. Dziewczyny pomagają też powstańcom, robiąc im na przykład zakupy.

Szare Szeregi

W czasie II wojny światowej Niemcy zlikwidowali w Polsce harcerstwo. Całe państwo stało się konspiracyjne, czyli ukryte przed okupantem, podobnie było z harcerstwem. Jako wojenna organizacja harcerska działały Szare Szeregi. Najmłodsza grupa wiekowa nazywała się Zawisza, były to dzieci w wieku 12–14 lat. Druga, starsza grupa to Bojowe Szkoły, czyli młodzież od 15 do 17 lat. Najstarszą były tak zwane Grupy Szturmowe, czyli młodzież powyżej 18. roku życia.

Powstanie warszawskie

 

Wybuchło 1 sierpnia o godzinie W, czyli 17.00. Po 63 dniach bohaterskich walk zakończyło się klęską. Było największą akcją zbrojnego podziemia w Europie. Po czterech latach przerażającej okupacji mieszkańcy stolicy chcieli być wolni i chcieli tę wolność sami wywalczyć. Powstańcom nie udało się opanować całego miasta, a przez kilka tygodni walk powoli wypierano ich z zajętych dzielnic. Niemcy atakowali przy wsparciu artylerii i czołgów. Powstańcy mogli liczyć tylko na siebie i ręczną lub zdobyczną broń. Armia Czerwona stojąca za Wisłą nie pomogła powstańcom, a alianckie zrzuty zaopatrzenia były właściwie symboliczne. Komunikacja w powstańczej Warszawie z powodu ciągłego ostrzału odbywała się także kanałami. W czasie walk wojska niemieckie popełniły wiele zbrodni zarówno na powstańcach, jak i na bezbronnych cywilach. W walkach zginęło ok. 16 tysięcy żołnierzy AK, 5,5 tysiąca żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego, próbującej pomóc powstańcom, i około 200 tysięcy cywilów. Po kapitulacji hitlerowcy zaczęli wyburzać pozostałe budynki, aby zetrzeć Warszawę z powierzchni ziemi.

 

Wspomnienia powstańców warszawskich

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Warszawskie dzieci

dodane 12.12.2013 10:00

Adam Śliwa

MGN 09/2013 |

Zrujnowane miasto, serie wystrzałów, huk bomb, tłukące się szkło i... harcerska piosenka.

Warszawskie dzieci   Jakub Szymczuk Harcerze w czasie powstania służyli jako gońcy i listonosze

Przez zasypaną gruzem ulicę maszerują powstańcy. Zmęczeni ciężkimi walkami zatrzymują się na jednym z podwórek. Wszędzie słychać odgłosy bomb. Obok przebiega dwunastoletni chłopak w furażerce na głowie, z biało-czerwoną opaską na rękawie i wielką torbą pełną listów.

Historia za rogiem

W Warszawie ogromny upał, jak w sierpniu 1944 roku. Na szczęście tylko ten żar lejący się z nieba jest podobny. Wtedy warszawskie ulice, poprzecinane barykadami, mieniły się potłuczonym szkłem. Wszędzie huk i gruzy. Dziś miasto tętni życiem. Tysiące ludzi, wycieczki, mieszanina języków z całego świata. Szerokie ulice otaczają kolorowe domy, a Zygmunt na Starym Mieście przygląda się temu ze swojej kolumny. Jednak o Warszawie sprzed 70 lat przypominają tablice pamiątkowe: „Tu była barykada”. – W tej bramie stał zdobyty transporter – wskazuje Jarosław Wróblewski ze Zgrupowania Radosław. – A w tym kościele boczne nawy były zupełnie zniszczone – dodaje. Nagle między ludźmi snującymi się rozgrzanymi staromiejskimi uliczkami przechodzi chłopiec. Mundurek, okrągła czapka na głowie i ciężkie skórzane buty. Idziemy za nim. Za rogiem wchodzimy w ulicę zasypaną gruzem. W poprzek wznosi się barykada, a na niej mnóstwo powstańców. Potężna eksplozja, chmura dymu i odłamki lecące w stronę kamienic. Żołnierze i cywile padają na ziemię. Po chwili wstają. Koniec ujęcia. To kolejny dzień zdjęciowy do filmu „Miasto 44”.

Zdjęcie z powstańcem

W powstaniu warszawskim walczyli przede wszystkim ochotnicy. Mężczyźni na barykadach, kobiety w szpitalach i gdzie tylko było trzeba. Była jeszcze jedna grupa powstańcza – harcerze. Tak jak dorośli ofiarnie służyli i tak jak dorośli ginęli łącznicy i listonosze w Harcerskiej Poczcie Polowej. Małych powstańców odtwarzają dziś członkowie „Zawiszy”. To część grupy historycznej „Radosław”. Chłopcy czekają na swoją kolej w filmie. Na rękach mają opaski z harcerską lilijką, noszą okulary w okrągłych oprawkach, a ich stroje przypominają harcerskie mundurki. – W powstaniu niewielu harcerzy miało prawdziwe mundury – tłumaczy pan Zbigniew Rowiński, komendant zawiszaków. – Rodziny się ich pozbywały, bo kiedy do Warszawy wkroczyli Niemcy, harcerstwo stało się nielegalne. Mimo to chłopcy – jak prawdziwi znawcy – odróżniają, które elementy są dobrze odtworzone, a które nie. Ale rekonstrukcja powstania to nie wszystko. – Chodzimy na uroczystości, spotykamy się z powstańcami, którzy służyli w Szarych Szeregach – mówi pan Zbigniew. – To wielka radość dla tych starszych ludzi, którzy w powstaniu wyglądali tak jak dziś nasi zawiszacy. Chcą sobie z nimi robić zdjęcia i dziękują, że po prostu pamiętamy.

Przechwycić zasobnik

A co najbardziej lubią zawiszacy? – Podchody i wyjazdy – bez namysłu odpowiada Bartek. Chodzi o gry terenowe. Dzięki nim dzieci uczą się historii, musztry i znajomości terenu. – Kiedyś mieliśmy znaleźć zrzucony z samolotu zasobnik dla partyzantów – opowiadają chłopcy. – Przetransportowaliśmy go do stodoły gospodarza. Tam poczęstowano nas mlekiem i czekaliśmy na patrol partyzantów. Innym razem jadących wozem harcerzy zatrzymał patrol niemiecki. Każdy z zawiszaków miał zapamiętać, ilu było żołnierzy, jaką mieli broń i czego pilnowali. Pomagali też skoczkowi spadochronowemu. – Są zajęcia, które trwają przez całą noc – dodają chłopcy. – Wtedy potrzebujemy latarki, bo dostajemy różne zadania z mapą. Kiedyś podczas takich ćwiczeń spotkaliśmy w lesie dzika. Szedł nam naprzeciw, więc spokojnie się minęliśmy – śmieje się pan Zbigniew.

Panterki i Dyski

Plan zdjęciowy przesłania czarny gryzący dym. Kolejny huk i zaczynają wyć wszystkie alarmy w samochodach. Po chwili oklaski. Wreszcie ujęcie się udało. W resztkach dymu idą żołnierze, w brudnych mundurach, zmęczeni, ale uśmiechnięci. Wyglądają jak powstańcy z oryginalnych kronik filmowych. Grupa Historyczna Zgrupowanie „Radosław” to prawie 50 osób. Odtwarzają żołnierzy Armii Krajowej ze słynnego zgrupowania płk. Radosława. Można ich poznać po niemieckich panterkach, czyli bluzach maskujących zdobytych w pierwszych dniach powstania i hełmach. Są też Dyski, czyli Dywersja i Sabotaż Kobiet. Dziewczyny poza służbą łączniczek i sanitariuszek zajmowały się normalnymi bojowymi akcjami. – My, poza działalnością w mundurach, spotykamy się i uczymy historii, czy jak robić fryzury z lat 40. – opowiada pani Katarzyna. Dziewczyny pomagają też powstańcom, robiąc im na przykład zakupy.

Szare Szeregi

W czasie II wojny światowej Niemcy zlikwidowali w Polsce harcerstwo. Całe państwo stało się konspiracyjne, czyli ukryte przed okupantem, podobnie było z harcerstwem. Jako wojenna organizacja harcerska działały Szare Szeregi. Najmłodsza grupa wiekowa nazywała się Zawisza, były to dzieci w wieku 12–14 lat. Druga, starsza grupa to Bojowe Szkoły, czyli młodzież od 15 do 17 lat. Najstarszą były tak zwane Grupy Szturmowe, czyli młodzież powyżej 18. roku życia.

Powstanie warszawskie

 

Wybuchło 1 sierpnia o godzinie W, czyli 17.00. Po 63 dniach bohaterskich walk zakończyło się klęską. Było największą akcją zbrojnego podziemia w Europie. Po czterech latach przerażającej okupacji mieszkańcy stolicy chcieli być wolni i chcieli tę wolność sami wywalczyć. Powstańcom nie udało się opanować całego miasta, a przez kilka tygodni walk powoli wypierano ich z zajętych dzielnic. Niemcy atakowali przy wsparciu artylerii i czołgów. Powstańcy mogli liczyć tylko na siebie i ręczną lub zdobyczną broń. Armia Czerwona stojąca za Wisłą nie pomogła powstańcom, a alianckie zrzuty zaopatrzenia były właściwie symboliczne. Komunikacja w powstańczej Warszawie z powodu ciągłego ostrzału odbywała się także kanałami. W czasie walk wojska niemieckie popełniły wiele zbrodni zarówno na powstańcach, jak i na bezbronnych cywilach. W walkach zginęło ok. 16 tysięcy żołnierzy AK, 5,5 tysiąca żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego, próbującej pomóc powstańcom, i około 200 tysięcy cywilów. Po kapitulacji hitlerowcy zaczęli wyburzać pozostałe budynki, aby zetrzeć Warszawę z powierzchni ziemi.

 

Wspomnienia powstańców warszawskich

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |