Prosta zabawa w ciuciubabkę rozpoczęła wielkie dzieło stworzenia świata. To nie bujda, to teatr.
Bóg stwarza zwierzęta i człowieka. O każdym ze zwierząt-pluszaków aktorzy mówią krótką i dowcipną rymowankę
fot. ROMAN KOSZOWSKI
W teatrze dzieci nie zawsze muszą siedzieć cicho, przyklejone na ponad godzinę do fotela. Tym razem uczą się refrenu spektaklowej piosenki, pomagają aniołom puszczać mydlane bańki, a Noemu dobierać w pary zwierzęta. Mowa o „Początku”. Tak nazywa się nowe przedstawienie gliwickiego Teatru A.
Historia o początku świata to również początek serii biblijnych spektakli dla dzieci. Tę opowieść snują aniołowie. Dla nich każdy powód do zabawy jest dobry. Dopiero wtedy, gdy kurtyna rusza w górę, na oczach widzów zaczyna powstawać sceneria przedstawienia, czyli świat, a właściwie pokój dla dziecka.
– Świat na początku był jak pokój dziecięcy. Taki pierwszy, nieskazitelny, a zarazem czekający na oswojenie, przemeblowanie – tłumaczy wizję teatralną reżyser przedstawienia Mariusz Kozubek. – Niestety nie pozostał taki, bo pojawił się grzech – dodaje. Podobnie jak w Biblii, na scenie teatru, świat powstaje w siedem dni. Jest kolorowo i spokojnie, do chwili, gdy na scenie pojawi się mężczyzna w czarnym cylindrze i fraku. Potrafi wyczarować wszystko, ale jego zabawki są brzydkie, dziwnie buczą i świecą.
Spotykają go dwaj chłopcy – bracia Abel i Kain. Zobaczyć można też Noego. Ten przedstawiony jest jako weterynarz-psycholog zajmujący się różnymi problemami zwierząt. Któregoś dnia wie już, że trzeba zbudować arkę. Co ma pod ręką? Pudełko, parasol i skakankę…
Historię z pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju jako pierwsze zobaczą dzieci w Gliwicach, gdzie 27 września odbywa się premiera spektaklu. Ponieważ Teatr A sporo wędruje, jest szansa, że „Początek” można będzie zobaczyć w również w innych miejscach.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.