W rzymskiej bazylice św. Pawła za Murami, w ogromnej nawie głównej, umieszczono medaliony z mozaikowymi wizerunkami 265 papieży. Poczynając od św. Piotra, kończąc na Benedykcie XVI. To oni od dwóch tysiącleci są kręgosłupem Kościoła. Wiedzieli to już starożytni mówiąc: „Gdzie jest Piotr, tam Kościół”.
Wnętrze Bazyliki św. Pawła za Murami. Na ścianach naw widnieją wizerunki wszystkich papieży. Na kolejnych czekają miejsca w nawach bocznych
fot. HENRYK PRZONDZIONO
Rzeczywiście, papieże byli nauczycielami, przewodnikami, a także tatusiami Kościoła. Bo łacińskie słowo „papa”, o podobnym znaczeniu, pochodzi od greckiego słowa „pappas”, tatuś. W ten sposób pierwsze wspólnoty chrześcijańskie nazywały swych biskupów, aby podkreślić wyjątkowy rodzaj więzi między nimi. Dopiero w IV wieku ten tytuł zastrzeżono wyłącznie dla biskupa Rzymu.
Na przestrzeni dziejów każdy z papieży musiał stanąć przed specyficznymi wyzwaniami swojej epoki. Czasami, zwłaszcza w pierwszych wiekach, była to próba męczeństwa. Kolejny papież wiedział, że przyjmując wybór, stawia na szali swoje życie.
W innych epokach była to pokusa uwikłania się w sprawy dotyczące świata: na przykład w wojny – niestety, także religijne, kataklizmy, odejścia od wiary wielu ludzi. Papieże byli przewodnikami ludzkości, a ich decyzje zawsze wpływały na losy świata. Za swą wierność wielu z nich płaciło wygnaniem, uwięzieniem i innymi szykanami. Ostatnim papieżem, którego krew została przelana, był Jan Paweł II. Nie wszyscy wywiązali się dobrze ze swego zadania. Niektórzy zawiedli.
Jednak zdecydowana większość zapisała się na kartach historii jako ludzie wielkiej wiary, głębokiego ducha i przejmującego świadectwa. A czasem jako ludzie święci. Chcemy Wam zaproponować spotkanie z dwudziestką najwybitniejszych papieży. Staraliśmy się wybrać postacie, których życie i dzieło miało – naszym zdaniem – największy wpływ nie tylko na czasy, w jakich żyli, ale na całe stulecie. Zapraszamy w podróż, dzięki której zobaczycie, jak wielką i nieporównywalną z niczym tradycję odziedziczyliśmy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.