publikacja 03.04.2025 10:35
Ma trzy maszty, 101 metrów długości, ale nie jest zwykłym okrętem. W roku jubileuszowym żaglowiec stał się... kościołem jubileuszowym.
Okręt wzorowany jest na dawnych żaglowcach wojennych. Teraz jego pokład to kościół jubileuszowy
MORELL /EPA /PAP
9 stycznia 2025 r. biskup polowy sił zbrojnych Włoch Santo Marciano nadał żaglowcowi Amerigo Vespucci status kościoła jubileuszowego. „Kościół żyjący wśród wojska pragnie również ustanowić znaki w roku jubileuszowym, wyrażające nadzieję, której Kościół i świat oczekują od Boga i którą Bóg powierza światu wojskowemu” – napisał arcybiskup. Marynarze i turyści, którzy w Roku Świętym odwiedzą pokład statku, po spełnieniu określonych warunków mogą uzyskać odpust zupełny. Taki sam jak w jubileuszowych bazylikach rzymskich czy w innych wyznaczonych miejscach i kościołach na całym świecie.
Amerigo Vespucci ma 101 metrów długości, 15 metrów szerokości, trzy maszty i 26 płóciennych żagli. Pod bukszprytem, czyli wystającym z dziobu drzewcem, ma naturalnej wielkości rzeźbę swojego patrona. Na pełnych żaglach okręt osiąga prędkość 15 węzłów, czyli 28 km/h. Jest okrętem szkolnym włoskiej marynarki wojennej. Okręt nie tylko ma funkcję szkolną – jest także ambasadorem dbałości o środowisko naturalne oraz włoskiej kultury i historii. Odwiedził też dwa razy naszą Gdynię. Pierwszy raz jeszcze razem z żaglowcem Cristoforo Colombo w 1931 roku i drugi raz w 1991 roku. Amerigo Vespucci będzie kościołem jubileuszowym do 28 grudnia.