Kolorowe gile

Włodzimierz Stachoń

|

Mały Gość 12/2024

publikacja 21.11.2024 12:30

Nieco większe od wróbla, z bardzo silnym dziobem, który zimą przydaje się do poszukiwania ukrytych nasion.

Kolorowe gile Włodzimierz Stachoń

Dawniej te pięknie ubarwione ptaki spotkać można było niemal wyłącznie zimą. W mniejszych lub większych stadach przelatywały pośród drzew w poszukiwaniu owoców bądź nasion.

Gile zwracają uwagę kontrastowym ubarwieniem, którym wyróżniają się szczególnie samce. Samiczki są ubarwione skromniej.

Z czasem gile zwiększyły zasięg swojego występowania do tego stopnia, że widywane są już nie tylko w górach, gdzie od lat były gatunkiem lęgowym, ale niemal w całym kraju. Zimą pojawiają się także osobniki z północy Europy, gdzie klimat jest dla nich zbyt surowy.

W moim przydomowym karmniku obserwowałem różne gatunki ptaków. Przylatywały szczygły, dzwońce, najróżniejsze sikory, zięby, czyże, wróble, mazurki, nawet grubodziób zalatywał niekiedy, by skorzystać z zasobnej stołówki. Kolorowych gilów przez szereg lat nie było. I w końcu ostatniej zimy te piękne ptaki zaczęły regularnie odwiedzać zimową stołówkę, zjadając najchętniej ziarna słonecznika, przy okazji dając mi możliwość wykonania brakujących dotąd zdjęć.

W naturze gile zimą poszukują głównie owoców takich jak jarzębina, dzika róża czy głóg, z których zjada ukryte w nich nasiona. Bardzo lubi także nasiona klonu. Gil jest nieco większy od wróbla, ma bardzo silny dziób, którym doskonale sobie radzi ze wspomnianymi nasionami.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.