Na polu pszenicy

Przemysław Barszcz

|

Mały Gość 12/2024

publikacja 21.11.2024 12:30

Orkisz, twarda i zwyczajna, khorasan, samopsza i płaskurka – starożytne odmiany pszenicy z czasów Pana Jezusa znoszące suchy klimat i gorszą glebę.

Orkisz – pszenica o wielkich wartościach odżywczych i niewielkich wymaganiach co do klimatu i gleby. Kiedyś uprawiana tylko na Bliskim Wschodzie, teraz popularna w Europie Orkisz – pszenica o wielkich wartościach odżywczych i niewielkich wymaganiach co do klimatu i gleby. Kiedyś uprawiana tylko na Bliskim Wschodzie, teraz popularna w Europie
Paolo Gagliardi /Istockphoto

Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” – tak w Ewangelii św. Łukasza (3,17) o Panu Jezusie powiedział Jan Chrzciciel. Słów tych będziemy słuchać 15 grudnia, w trzecią niedzielę Adwentu.

Oprócz superciekawego wiejadła pojawia się w tym fragmencie pszenica. Dlaczego to zboże jest interesujące? Po pierwsze, jest to jedna z najstarszych roślin uprawianych przez człowieka i, obok jęczmienia, podstawowe zboże starożytnej Palestyny. Po drugie, trudno wyobrazić sobie naukę Pana Jezusa bez przypowieści o siewcy oraz ziarnie, które pada na jałową ziemię i wydaje obfity plon. W Biblii pszenica wymieniana jest siedemdziesiąt razy!

Oraj

Pan Jezus posługiwał się porównaniami dobrze znanymi i rozumianymi przez słuchaczy. Wśród pasterzy i rolników najlepiej było ilustrować swoją naukę obrazami owiec i pszenicy. Obecnie, kiedy rolnictwo nie jest już tak powszechne, mało kto rozumie mechanizmy, o których mówi Pismo Święte. Co znaczy oczyścić omłot? Co musi się stać, żeby „pszenica trafiła do spichlerza”? Jaka jest dalsza droga pszenicy, z której powstanie pieczywo, które codziennie jemy?

Żeby z mąki pszennej powstał chleb, najpierw trzeba przygotować grunt. Nasiona muszą paść na spulchnioną, zaoraną glebę, inaczej uschną. Do tego używano pługa. Pług ciągnięty był przez zwierzę, najczęściej był to wół. Oranie jest bardzo trudne. Jedną ręką za pomocą lejców trzeba kierować zwierzęciem, drugą – kierować pługiem. „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”, mówił Pan Jezus. Nie da się jednocześnie prowadzić wołu, trzymać pług i oglądać się za siebie. Pług rozorywuje ziemię i tworzy w niej bruzdy – doskonałe miejsce do zakiełkowania pszenicy.

Siej

Żeby pszenica zakiełkowała, starożytny rolnik musiał przynieść na pole ziarno w worku. Następnie rozrzucał je na całej powierzchni pola uprawnego i jeszcze przeorywał ziemię, aby ziarno zostało przysypane. W takim kontekście jasne stają się słowa św. Mateusza Ewangelisty: „Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna – przyp. red.] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny” (Mt 13,3-8). Co może zagrozić zasianej pszenicy? Mogą ją wydziobać ptaki, może uschnąć, może być zagłuszona przez chwasty.

Te wszystkie opisane w przypowieściach niuanse uprawy zboża pokazują, jak dużą znajomość tego zagadnienia posiadali ówcześni ludzie, skoro szczegóły Dobrej Nowiny Pan Jezus opisywał im właśnie przy pomocy takich porównań.

Zbieraj

Gdy pszenica była już wybujałą trawą, a w jej kłosach znajdowały się ziarna, czas było rozpocząć żniwa. Do ścinania jej używano sierpów. Ścięte zboża układano w snopki, żeby wyschły. Przez całe wieki, także w czasach Pana Jezusa, aby wydobyć ziarna z kłosów, zboże poddawano młócce cepem. Polegało to na uderzaniu wysuszonych traw narzędziem składającym się z dwóch kijów połączonych rzemieniem. Tak właśnie robiła starotestamentowa bohaterka: „Rut zbierała kłosy na polu aż do wieczora, a gdy wymłóciła kijem to, co zebrała, było około efy jęczmienia” (Rt 2,17). Nierzadko do młócki wykorzystywano zwierzęta – osły, woły – które, chodząc po zbożu, sprawiały, że nasiona oddzielały się od reszty rośliny. Pozostałością po młóceniu zbóż jest słoma.

Wśród tak pozyskanych ziaren było dużo słomy i plew (plewa to niejadalna, łuskowata osłona ziarna). Żeby je oddzielić od ziarna, przydatne było wspomniane wiejadło. Było to drewniane narzędzie przypominające widły lub szuflę.

Przesiewaj

Masę składającą się z ziaren, plew i słomy podrzucano do góry przy pomocy wiejadła, koniecznie przy wietrznej pogodzie. Podmuch wiatru porywał zanieczyszczenia, które, jak to słoma, są lekkie, a pod wiejadło upada samo już zboże. To właśnie znaczy „oczyścić omłot”.

Aby pszenica mogła trafić na talerze, należało ją jeszcze przesiać. I tej czynności ślad znajdziemy w słowach Pana Jezusa: „Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę” (Łk 22,31).

W czasach Pana Jezusa hodowano zupełnie inną pszenicę niż współcześnie. Nie dawała tak dużych plonów jak dzisiejsze odmiany, ale doskonale znosiła trudne warunki, suchy klimat, gorszą glebę. Wśród takich starożytnych odmian pszenicy znajduje się na przykład orkisz, pszenica twarda i zwyczajna (najpopularniejsze zboże w czasach biblijnych), khorasan, samopsza i płaskurka, którą archeolodzy znaleźli na terenach Palestyny na stanowiskach z czasów Pana Jezusa.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.