Opiekun, obrońca, wzór

Adam Śliwa

|

MGN 11/2024

publikacja 24.10.2024 09:13

Czuwają nad szkołami, wydarzeniami, miastami, a nawet nad całymi krajami.

Opiekun, obrońca, wzór Jędrzej Rams /Foto Gość

Każdy ma swojego patrona. Otrzymując na chrzcie imię świętego lub błogosławionego, w „pakiecie” dostajemy opiekuna zwanego patronem. Ale nie tylko ochrzczeni mają swoich patronów.

Pięciu patronów

Nasza ojczyzna ma aż pięciu patronów. Pierwszym, już od czasów Bolesława Chrobrego, jest św. Wojciech. Następnym św. Stanisław, biskup zamordowany z rozkazu króla Bolesława Śmiałego w kościele na Skałce w pobliżu Krakowa. Święty Stanisław Kostka szczególnie patronuje polskiej młodzieży – od 1671 roku. Święty Andrzej Bobola, brutalnie zamordowany przez Kozaków, ostatnio w szczególny sposób wzywany przez wierzących Polaków. Wyjątkową patronką Polski jest Maryja, która po ślubach króla Jana Kazimierza w 1656 roku we Lwowie została ogłoszona Królową Polski.

Świętych patronów mają kościoły, diecezje, a nawet miasta. Patronem Warszawy na przykład jest bł. Władysław z Gielniowa. Patronem Krakowa – św. Józef. A patronami Poznania święci Piotr i Paweł – obaj widnieją w herbie miasta.

Patron na sztandarze

Patronami szkół czasem są naukowcy, znani poeci, pisarze, ludzie, którzy coś ważnego zrobili dla Polski albo dla miejscowości, a czasem są to święci.

Najwięcej szkół i przedszkoli za swojego patrona obrało św. Jana Pawła II.

Wielu szkołom patronują Mikołaj Kopernik, Adam Mickiewicz, Maria Konopnicka czy Tadeusz Kościuszko. Wizerunek patrona umieszczony jest często w głównym holu placówki i na sztandarze.

Swoich patronów, związanych z dziejami wojennymi, mają także jednostki wojskowe. Na przykład patronem 6 Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie jest gen. Stanisław Sosabowski. 80 lat temu jego spadochroniarze walczyli w Holandii w ramach operacji Market Garden.

 

Patronat

To współczesne określenie oznaczające wsparcie jakiegoś wydarzenia czy na przykład wydania książki. Często na plakatach, na okładce książki czy w pierwszym albo ostatnim kadrze filmu można zobaczyć logo patronów, którzy wsparli ich powstanie.

Istnieje też tak zwany patronat honorowy. Udziela go ważna, znacząca osoba, na przykład prezydent, biskup czy dyrektor, aby podnieść rangę wydarzenia i potwierdzić jego wartość.

Patronat medialny natomiast oznacza, że telewizja, radio czy czasopisma rozpowszechniają informację o jakimś wydarzeniu, a w zamian ich logo czy nazwa są na nim prezentowane.

 

Patron, czyli ojciec

Słowo „patron” to po łacinie patronus, co oznacza opiekuna lub obrońcę. Wywodzi się od słowa pater, czyli ojciec. W starożytnym Rzymie patronem nazywano osobę, która opiekowała się byłymi niewolnikami, biednymi potrzebującymi wszelkiej pomocy. Taką opiekę zwano patronatem, a tych, którymi się opiekowano, klientami.

Patron zobowiązywał się wspierać klientów radą, opieką, poparciem na stanowiska urzędnicze w zamian za posłuszeństwo i pomoc w potrzebie.

Gdy patron przyjął obowiązek wspierania kogoś, musiał wywiązać się z patronatu. Inaczej groziła mu nawet śmierć.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.