Mój przewodnik

notowała Joanna Kojda

|

MGN 10/2024

publikacja 26.09.2024 09:56

O nauczycielach religii, jak ich wspominają, za co cenią, opowiadają dziennikarz, tancerka, aktor i piosenkarka.

Mój przewodnik FOTON/PAP

Michał Chorosiński, aktor

– Mam bardzo dobre wspomnienia związane z moją katechetką. Pamiętam, że miała na imię Maria i była bezhabitową siostrą zakonną. Katecheza odbywała się wtedy w małej salce parafialnej przy kościele św. Marii Magdaleny na warszawskim Wawrzyszewie. Salka była pełna i siostra potrafiła utrzymać dyscyplinę, mimo że była tam spora grupa dokazujących chłopaków z Chomiczówki, do których zaliczałem się i ja.

W moim wspomnieniu zachował się dobry obraz siostry Marii, która niestrudzenie i z uśmiechem przygotowywała nas do Pierwszej Komunii Świętej.

 

Krzysztof Ziemiec, dziennikarz

– Jestem tak stary, że za moich czasów religii uczyły siostry przy kościele. Ale pod koniec liceum, w połowie lat 80., tuż po stanie wojennym, taką katechetką, niezwykle kulturalną i wyedukowaną, była mama Krzysztofa Lufta, pani Barbara Majewska-Luft. Miała doskonałe podejście do młodzieży. Ta pani brała udział w powstaniu warszawskim, pochodziła z dobrej, warszawskiej rodziny, była bardzo mocno związana z Kościołem. Człowiek przedwojennej klasy, dziś takich ludzi już nie ma...

Katechetką była też, nieżyjąca już dziś, moja ciocia. Wcześniej pracowała jako nauczycielka architektury zieleni w technikum ogrodniczym. A na stare lata, kiedy zmieniła się Polska, została katechetką.

Magda Anioł, piosenkarka

– Religię w szkole miałam dopiero w ostatnich klasach liceum, w klasie maturalnej bądź w jednej przed nią. Uczył nas ks. Krzysztof Sitek, obecnie proboszcz w Katowicach- -Bogucicach. Cudowny ksiądz. Był nauczycielem z pasją, bardzo fajnie się z nim rozmawiało. Potrafił teologiczną mądrość tak przekazać, że to, co mówił, nie było nudne. Spotkałam go po latach i okazało się, że gra na perkusji! Nie stracił młodego ducha!

 

Ida Nowakowska-Herndon, tancerka i prezenterka

– Miałam szczególnego katechetę w Państwowej Szkole Baletowej im. Turczynowicza w Warszawie. To ksiądz doktor Jarosław Mrówczyński. Niezwykle wykształcony. Był doktorem teologii i magistrem ekonomii, władał sześcioma językami. Tłumaczył nam, jak bardzo Biblia, chrześcijaństwo, a także katolicyzm miały wpływ na historię Polski i kultury europejskiej. Architektura, kultura, sztuka, muzyka – opierają się na Biblii i opowiadają o życiu Chrystusa. Nie możemy zrozumieć kultury bez symboli chrześcijańskich.

Pierwszy szczególny katecheta uczył nas też, jak dbać o swoją duszę i szanować swoje ciało. Prowadził nas duchowo i tańczył na naszej maturze. To nasz pierwszy przewodnik. Dzięki niemu zrozumieliśmy, że nauka religii jest taka ważna dla młodych ludzi, zarówno wierzących, jak i agnostyków. Bardzo bym chciała, aby mój syn Maksymilian miał takiego katechetę.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.