Zmierzyliśmy siłę ataku ekipy wicemistrza świata. Tyle mocy nie pomieści jeden zespół.
Kosmiczny Kylian Kylian Mbappe Klub: Paris Saint-Germain Lat: 25 Wzrostu: 178 cm O Kylianie powiedziano już chyba wszystko. A może najprościej byłoby powiedzieć tyle, że na boisku nie ma on słabych punktów. – Jest szybki, silny, wysoko skacze... I przede wszystkim dużo myśli na boisku – wyliczał kiedyś przed kamerą jego zalety Thierry Henry, drugi strzelec w historii reprezentacji Francji. Wtedy Kylian dopiero rozpoczynał dorosłą karierę. Dziś pełni rolę kapitana reprezentacji. I wystarczy mu tylko pięć…
ANNE-CHRISTINE POUJOULAT /afp/east news
Do mistrzostw Europy w Niemczech pozostał miesiąc. W turnieju zagrają 24 drużyny, a najsilniej prezentuje się Francja – jeden z rywali reprezentacji Polski. Bogactwo francuskich zawodników – i nie chodzi o sumy w banku, a o umiejętności na boisku – sprawia trenerowi... kłopot. Didier Deschamps, zwłaszcza w sprawie napastników, ma wyjątkowo twardy orzech do zgryzienia. Co najmniej dziesięciu strzelców sprawdziłoby się w kadrze „Trójkolorowych”. A zaproszenie na Euro otrzyma… połowa z nich.
Nie pamiętam drużyny z tak ogromnym potencjałem strzeleckim. W dodatku napastnicy Francji to prawdziwi sprinterzy. Tyle że nie na bieżni lekkoatletycznej, a na zielonej murawie. Ekipa trenera Deschampsa próbkę swoich nieprawdopodobnych możliwości dała w listopadzie zeszłego roku. Pokonała Gibraltar aż 14:0. To najwyższa wygrana w historii francuskiej reprezentacji. Co prawda, obie drużyny dzieli przepaść. Wystarczy spojrzeć na światowy ranking. Francja zajmuje drugie miejsce, a Gibraltar dwieście trzecie, czyli jedno z ostatnich. Ale nawet to nie zmienia faktu, że rozmiar zwycięstwa budzi respekt.
A co na ten temat sądzi kapitan Biało-Czerwonych? Robert Lewandowski stwierdził krótko: „Francja to niesamowity zespół”. – Mogłaby pojechać na mistrzostwa Europy z dwoma lub trzema różnymi zespołami i prawdopodobnie przynajmniej dwa z nich znalazłyby się w półfinale. To przywilej. Francja jest faworytem Euro, na pewno – powiedział polski napastnik dziennikarzowi francuskiego dziennika „Le Parisien”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.