publikacja 18.02.2019 10:40
Nazywany Bratem Anielskim, bo często malował anioły. Podobno po jego śmierci po policzkach "jego aniołów" spłynęły łzy...
Zwiastowanie, 1450, Konwent San Marco we Florencji
Fra Angelico
Fra Angelico, czyli Brat Anielski tak naprawdę nazywał się Guido di Pietro i był Włochem żyjącym i tworzącym w XIV i XV wieku. Kiedy miał 12 lat wstąpił do klasztoru dominikanów i tam przyjął imię Jana z Fiesole.
Fra Angelico
Luca Signorelli
Historia zapamiętała go jako Fra Angelico. A to dlatego, że często tematem jego twórczości były anioły. Jak głosi tradycja, po jego śmierci po policzku każdego z namalowanych przez niego aniołów spłynęła łza.
"Był wybitnym malarzem wczesnego renesansu, nadto dominikaninem, człowiekiem wielkiej pokory, łagodności i pobożności. Mieszanka, przyznajmy, dość szokująca. Już za życia miał przydomek Beato (błogosławiony). Beatyfikował go jednak dopiero Jan Paweł II w roku 1982" - pisze o nim ks. Tomasz Jaklewicz.
Podobno nigdy nie sięgnął po pędzel zanim wcześniej się nie pomodlił. Być może dlatego zostawił po sobie takie piękne dzieła? W poniedziałek 18 lutego obchodzimy jego wspomnienie.
Madonny na tronie w otoczeniu świętych, 1424-25, retabulum z klasztoru św. Dominika, Fiesole
Fra Angelico