Zwycięstwo w dogrywce

Adam Śliwa

|

MGN 09/2018

publikacja 22.11.2018 10:28

Pierwsze – nieudane. Drugie – zwycięskie, potem plebiscyt i... jeszcze trzecie. Ślązacy nie dali za wygraną. Wywalczyli Polskę dla Śląska i Śląsk dla Polski.

Mimo że przez kilkaset lat Śląsk oderwany był od Królestwa Polskiego, płomyk polskości był na tej ziemi tak silny, że rozbłysnął wielkim ogniem aż trzy razy. Na początku 1919 roku za rzeką Brynicą powiewały już biało-czerwone flagi. Tam sytuacja była jasna. Trudniej było na Górnym Śląsku, który tak dawno odpadł od Polski, że w Europie nikt nawet już o tym nie myślał. Tymczasem na wsiach i w górniczych rodzinach pielęgnowano polskość i katolicką wiarę. Wraz z zakończeniem Wielkiej Wojny przyszedł czas ważnych wyborów. Ślązacy postanowili przypomnieć Europie, że tu też chce być Polska.

Do przerwy 1:1

Sytuacja jest trudna. Nie ma pieniędzy na pensje dla robotników. Niemieckie bojówki terroryzują mieszkańców. Górnicy masowo zwalniani są z kopalń. W sierpniu wybucha strajk. Do pracy nie przychodzi 140 tys. ludzi. 15 sierpnia 1919 roku pod bramą kopalni w Mysłowicach gromadzi się tłum. Mężczyźni z całymi rodzinami czekają na wypłatę. Nagle wpadają na dziedziniec kopalni. Padają strzały niemieckiej formacji Grenzschutzu. Ginie 10 osób, w tym 13-letni chłopiec. Wtedy pojawia się decyzja: w nocy z 16 na 17 sierpnia wybuchnie powstanie. Rozkaz jednak nie dociera do wszystkich. Po tygodniu walk powstańcy kapitulują. Rok później sytuacja jest już całkiem inna. Najpierw strony niemiecka i polska prowadzą kampanię wyborczą: „za” przyłączeniem czy „przeciw” przyłączeniu Śląska do Polski. W końcu w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 roku powstańcy znów ruszają do boju. Szybko opanowują najważniejsze powiaty. Cztery dni po wybuchu powstania Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa na Górnym Śląsku nakazuje likwidację niemieckiej policji Sipo. Podstawowy cel osiągnięto i walki zakończono. W miejsce Sipo stworzono wspólną policję polsko-niemiecką – Apo.

Wojna na głosy

Plebiscyt, czyli głosowanie mieszkańców, do którego państwa chcą należeć, zakończył się zwycięstwem Niemców. Sprawa jednak nie była tak oczywista. W niektórych powiatach na wsi głosowano za Polską, a w miastach za Niemcami. Polacy znów postanowili wziąć sprawy w swoje ręce, by wywalczyć lepszy podział Śląska. Niemcy przygotowywali podobną akcję na wypadek, gdyby przegrali plebiscyt. I tak nocą z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchły walki znacznie lepiej przygotowane. Powstańcy mieli już artylerię, pociągi pancerne, szpitale polowe, a nawet samochody pancerne z załogami marynarzy pod dowództwem por. Roberta Oszka. Tylko mundurów nie zdążyli przygotować. O sukcesie pierwszych dni powstania zadecydowała też akcja komandosów „Mosty”. By utrudnić Niemcom sprowadzenie posiłków na Śląsk, grupa kpt. Tadeusza Puszczyńskiego wysadziła 7 mostów. Ciężkie boje toczono o Kędzierzyn i Górę Świętej Anny. Walki zakończyły się rozejmem. Obie strony wycofały się poza obszar plebiscytowy. Dzięki tym walkom jednak alianci przyznali Polsce jedną trzecią obszaru z większą częścią przemysłu, co było bardzo ważne dla odradzającego się kraju.

Granica w tramwaju

Polska nie mogła pomóc powstańcom, ponieważ polskie wojsko walczyło na wschodzie z Armią Czerwoną. Rzeczpospolita, dzięki postawie Górnoślązaków, otrzymała niezwykle ważny prezent. Wojsko Polskie wkroczyło natomiast na Górny Śląsk dopiero w 1922 roku. Taka data widniała na słupkach granicznych. Można powiedzieć, że dopiero wtedy zakończyło się odzyskiwanie niepodległości. Granica przebiegała w bardzo dziwnych miejscach. Przecinała domy i ulice. Wodociągi czy linie energetyczne znajdowały się czasem po dwóch stronach granicy, co utrudniało naprawę wszelkich awarii. Podobnie linie tramwajowe, dlatego pasażerowie, jadąc do pracy czy w odwiedziny do bliskich, musieli pokazywać paszporty. Z czasem problemy coraz mniej przeszkadzały. Spokój jednak trwał tylko 17 lat.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.