Rozegrali setki meczy. O ten najważniejszy i najlepiej zapamiętany zapytaliśmy reprezentantów Polski.
Olimpik /REPORTER/east news
Grzegorz Krychowiak
Pomocnik reprezentacji Polski – To zawsze trudne pytanie, bo mecze mają różny ciężar gatunkowy i emocjonalny. Na przykład każdy mecz reprezentacji jest wyjątkowy: koszulka z orłem na piersi, hymn Polski śpiewany na stadionie, fantastyczni kibice i spełnienie najpiękniejszych dziecięcych marzeń w jednym. Bardzo trudno to opisać. To są tak piękne emocje! Trochę inny ciężar mają mecze klubowe. Mniej jest wtedy reprezentacyjnego patosu, więcej sportu, wygrywania, walki. Gdybym miał wybrać jeden wyjątkowy, szczególny mecz, to wskażę finał Sevilla–Dniepr w finale Ligi Europy na Stadionie Narodowym. Od początku była to piękna historia. Moje przejście do Sevilli było dużym krokiem w kierunku poważnej piłki. Najsilniejszy klub, w jakim dotąd grałem. Liga Europy miała być trudna, miało być bardzo ciężko, a wszystko ułożyło się doskonale. Zwieńczeniem był finał na PGE Narodowym, a później EURO 2016. Kiedy wydawało się, że przegramy w finale, udało mi się strzelić bramkę wyrównującą i ostatecznie wygraliśmy 3:2 na stadionie w Warszawie. W moim kraju. Pierwsza bramka w finale, pierwsze trofeum, niesamowite emocje, fantastyczny doping i prawdziwe święto kibiców, a to było dopiero preludium do Euro, które też wyszło całkiem dobrze. Fajne wspomnienia…
MICHAŁ SZPAK /REPORTER/east news
Jan Domarski
Były napastnik reprezentacji Polski – Najbardziej zapamiętałem dwa mecze w mojej karierze. Pierwszy to mecz na Wembley w 1973 roku, gdzie po moim golu zremisowaliśmy z Anglią 1:1 i awansowaliśmy do Mistrzostw Świata. Drugim meczem był półfinał z Republiką Federalną Niemiec w czasie mistrzostw w 1974 roku. Mecz odbył się w tak trudnych warunkach, że dziś nikt by na granie na takim boisku nie pozwolił. Było tak mokro po ulewie, że piłka wyprawiała, co chciała. Raz się nagle zatrzymywała, a raz dostawała wielkiego poślizgu. Czasem to pomagało, a czasem utrudniało i naprawdę trudno było się przyzwyczaić do tak ekstremalnych warunków.
WACłAW KLAG /EAST NEWS
Tomasz Rząsa
Były obrońca reprezentacji Polski – Bardzo ważnym dla mnie meczem i jednocześnie takim, który najbardziej zapadł mi w pamięć, był mój debiut w reprezentacji Polski. Było to spotkanie z Arabią Saudyjską. Mecz rozgrywaliśmy już po sezonie i trener chciał, żeby wykazali się młodzi zawodnicy. Wśród nich byłem i ja. Wszedłem w drugiej połowie. Był remis 1:1 i udało mi się zdobyć zwycięską bramkę, tym bardziej wyjątkową, że jak się okazało – jedyną w reprezentacji. Było to naprawdę duże przeżycie, które pamiętam do dziś.
KAMIL PIKLIKIEWICZ /DDTVN/EAST NEWS
Tomasz Frankowski
Były napastnik reprezentacji Polski – Moim najbardziej wyjątkowym meczem był chyba debiut seniorski w lidze francuskiej. Po przerwie spowodowanej kontuzją trener powołał mnie pierwszy raz i od razu do pierwszego składu na mecz z groźnym przeciwnikiem AS Monaco. To było niesamowite! Zdobyłem bramkę, zapewniłem trzy punkty mojemu zespołowi RC Strasbourg i… awans. W zespole panowała ogromna radość i euforia, a cały stadion po raz pierwszy skandował moje imię. Wtedy poczułem się piłkarzem przez duże P.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.