publikacja 04.08.2016 16:43
Nasi piłkarze zasilają coraz mocniejsze kluby… a nawet potęgi Europejskie.
Kamil Glik, obrońca AS Monaco
PAP/EPA/SEBASTIEN NOGIER
Czy Legia Warszawa awansuje do fazy grupowej Ligi Mistrzów, czy też nie, to nie zabraknie polskich punktów w programie Champions League.
Na mistrzostwach Europy naszym piłkarzom przyglądali się nie tylko kibice, ale również wysłannicy z czołowych klubów z najsilniejszych lig. Jeszcze w trakcie Euro 2016 dowiedzieliśmy się, że nową drużyną Grzegorza Krychowiaka będzie mistrz Francji – PSG. W mistrzu Niemiec niezmiennie – liderem w ataku jest Robert Lewandowski. Od paru dniu zawodnikiem mistrza Anglii, drużyny Leicester City, jest Bartosz Kapustka (zresztą zdążył już zagrać przeciwko FC Barcelonie).
Arkadiusz Milik już w koszulce Napoli
PAP/EPA/CIRO DE LUCA
Arkadiusz Milik oraz Piotr Zieliński wzmacniają wicemistrza Włoch, czyli SSC Napoli. W drużynie Olympique Lyon, czyli wicemistrzu Francji zagra Maciej Rybus, a Kamil Glik staje się mocnym punktem obrony trzeciej francuskiej siły, czyli AS Monaco.
Na tym nie koniec wędrówek Polaków. Karol Linetty przenosi się z Lecha Poznań do Sampdorii Genua, Jakub Błaszczykowski zagra w VfL Wolfsburg, Bartłomiej Drągowski z Jagiellonii Białystok wędruje do Fiorentiny, a Ariel Borysiuk z Legii Warszawa do Queens Park Rangers. I jeszcze Przemysław Tytoń stanie w bramce Deportivo La Coruna. Być może to jeszcze nie koniec klubowych zmian. Bo polscy piłkarze są w formie i są w cenie.