Osoby, które pobiegną w sztafecie z ogniem olimpijskim na Igrzyska w Londynie zapytaliśmy, które wakacje w swoim życiu zapamiętali najlepiej.
Artur Partyka
lekkoatleta, skoczek wzwyż
EastNews/DDTVN/Agnieszka K. Jurek
Najlepiej chyba pamiętam wakacje z dzieciństwa, które spędzałem u ojca w Algierii. Był to czas zupełnej beztroski i zabawy. Piękne plaże, pogoda. Tym bardziej, że później, jako zawodowy sportowiec, w wakacyjne miesiące najciężej pracowałem, a na urlop mogłem wyjechać dopiero w październiku i trochę mi tego brakowało.
Beata Pawlikowska
pisarka, podróżniczka, fotograf
Ja właściwie nie jeżdżę na wakacje. Mam wrażenie, że całe moje życie to wakacje i jednocześnie praca, bo moja praca jest moją pasją i odwrotnie. Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie o najbardziej niezwykłą podróż, to bez wahania odpowiadam: dżungla amazońska. To najbardziej niezwykłe, nieprzewidywalne, niebezpieczne i tajemnicze miejsce na świecie. Od ponad dwudziestu lat wędruję po dżungli amazońskiej i wracam tam co najmniej raz w roku. I nie mogę się już doczekać następnej wyprawy.
Przemysław Babiarz
dziennikarz, komentator sportowy
Jakub Szymczuk/GN
Najbardziej zapadły mi w pamięć wakacje z dzieciństwa. Może dlatego, że zawsze na nie bardzo czekałem. Miałem może siedem lat, gdy na cały miesiąc jeździliśmy w okolice Gorlic. Dla mnie była to ogromna odmiana – prawdziwe gospodarstwo z kurami, krowami i innymi zwierzętami. Kojarzyła mi się to wszystko z książką „Dzieci z Bulerbyn.
Jan Mela
najmłodszy zdobywca obu biegunów
W zeszłym roku byłem w rumuńskich Karpatach. Widziałem, jak żyją polscy cyganie. Były to spotkania niezwykłe, ale też trudne dla mnie. Tylu ludzi na świecie żyje tak prosto i zwyczajnie patrzy na wiele spraw, a my wciąż gonimy za czymś. Takie wakacje to świetna okazja, żeby na chwilę zapomnieć o codziennym świecie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.