publikacja 27.03.2012 13:58
– Wiesz, że Sylwester w tym roku wypada w piątek? – mówi blondynka do blondynki.
– Jejku, żeby tylko nie trzynastego! – odpowiada druga.
Trzech oprychów uzbrojonych w noże zaczepia przechodnia. Żądają pieniędzy. Napadnięty mówi:
– Lepiej spływajcie. Znam judo, karate, kung-fu…
Gdy napastnicy uciekli, dodaje:
– I jeszcze parę innych japońskich słów.
Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów. Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
– Co ty robisz?
– Siodełko miałem za wysoko – odpowiada rowerzysta.
Na to kolega zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
– A ty co wyprawiasz?
– Zawracam. Z takim idiotą jak Ty, nie jadę dalej.
– Jakie kwiaty lubisz najbardziej? – pyta nauczycielka.
– Róże
– Proszę napisać to słowo na tablicy.
– To ja jednak wolę maki – poprawia się uczeń.
– Jasiu, dlaczego się spóźniłeś? – pyta nauczyciel
– Bo na przystanku jakaś staruszka zgubiła 100 złotych.
– Rozumiem, że pomagałeś jej szukać?
– Nie! Stałem na stówce.
– Mamo, jak będę duży, to ożenię się z Kasią!
– Synku, ale na ślub muszą się zgodzić dwie osoby!
– Fajnie, to ożenię się jeszcze z Anią!
Żona wraca z kursu prawa jazdy i pyta się męża: – Chcesz się dowiedzieć, jak mi poszło czy wolisz przeczytać w jutrzejszych gazetach?
Dyrektor zwraca uwagę pracownikowi:
– Dlaczego spóźnił się pan do pracy?
– Bo tej nocy żona urodziła mi syna
– No dobrze. Ale żeby mi to było ostatni raz!
Zebra skarży się pandzie:
– Wszystkie zwierzęta mają kolorowe zdjęcia, tylko my czarno-białe!
– Panie doktorze, potrzebne mi nowe okulary!
– Rzeczywiście, bo to nie okulista tylko księgarnia.
– Pasażer wprzedziale czyta książkę ico chwila wykrzykuje:
– Coś takiego! Nieprawdopodobne! Nigdy bym nie przypuszczał!
Siedzący obok chłopak pyta zaciekawiony:
– Czyta pan książkę fantastyczną?
– Nie, słownik ortograficzny.
Dwaj koledzy rozmawiają w kawiarni:
– Dasz mi 2 tysiące na kawę?
– 2 tysiące?! A czemu tak dużo?
– Na bilet do Brazylii. Lubię świeżo paloną.
– Jasiu! – woła nauczycielka. – Nie możesz spaç na lekcji!
Na to Jasio:
– Pewnie, że nie mogę! Za głośno pani mówi.
Mama do Jasia:
– Wstawaj wreszcie, bo spóźnisz się do szkoły!
– Spokojna głowa. Szkoła jest otwarta do wieczora.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.