Sylwia Gruchała, florecistka, brązowa medalistka z Aten

MGN 03/2005

publikacja 20.03.2012 18:55

Bardzo często byłam lub jestem o coś zazdrosna. Przypominam sobie przede wszystkim zazdrość w miłości. Jeśli kogoś bardzo kocham, to zdarza się, że jestem o tę osobę zazdrosna.

Sylwia Gruchała, florecistka, brązowa medalistka z Aten fot. JACEK MARCZEWSKI / AGENCJA GAZETA

U mnie nie raz była to chorobliwa zazdrość. To jednak do niczego nie prowadzi i tylko niszczy miłość. Wiem, że jeśli ma się zaufanie do drugiej osoby, to nie ma też podstaw do bycia zazdrosnym.

Pamiętam też, kiedy na ostatniej olimpiadzie w Atenach moja koleżanka, Włoszka Valentina Vezzali, zdobyła złoty medal, a ja tylko brązowy, byłam strasznie zazdrosna. Chciałam być na jej miejscu i zazdroszczę jej tego medalu do dzisiaj. To jednak nie sprawiło, że jestem na nią zła.

Szanuję ją bardzo i cenię. W sporcie wygrywa najlepszy. Ta zazdrość zmotywowała mnie do jeszcze większej pracy nad sobą. Zawsze w sytuacjach trudnych, kiedy ulegam pokusie zazdrości, powtarzam sobie w myślach: „No dobrze, Sylwia, ciesz się z jego szczęścia, a nie tylko zazdrość”. To pomaga i pobudza do dobrego postępowania.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.