Czy dusza wędruje?
DROGA ANETKO
Czy można twierdzić, że dwa plus dwa jest cztery i siedem? A ty mnie o coś takiego pytasz. Jak ja, katolik, mógłbym wierzyć w coś, co dla katolika jest absolutnie wykluczone? Wiara w reinkarnację, czyli wędrówkę dusz z ciała do ciała, pochodzi z religii Dalekiego Wschodu, głównie hinduizmu i buddyzmu. A jak chrześcijanin może być hinduistą albo buddystą? To tak, jakby koło mogło być kwadratem. Pewnie co niedziela mówisz w kościele, w co wierzysz: „Wierzę w jednego Boga”. Hinduiści wierzą w wielu bogów, buddyści w ogóle o bogu nie mówią, więc już od razu widać, że kwadratu z koła nie będzie.
Nie może być wielu bogów dla kogoś, kto wierzy, że jest jeden. W wyznaniu wiary są też słowa: „I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie”. Mówimy tak, bo Bóg właśnie to nam objawił – że nasze ciała zostaną wskrzeszone do życia wiecznego. Bóg objawił, że ludzka dusza jest nieśmiertelna, ale po śmierci nie ma żadnej wędrówki. Każdy człowiek ma tylko jedno ziemskie życie, z którego zda sprawę przed Bogiem. Po śmierci jest wieczność w niebie (ewentualnie poprzedzona czyśćcem) lub w piekle.
„Z tamtej strony” każdy będzie sobą. Jan Kowalski będzie konkretnym Janem Kowalskim, Adam Iksiński Adamem Iksińskim, Anetka będzie Anetką. Każdy będzie tym człowiekiem, którym był na ziemi, a nie jakąś dziwaczną sumą wielu wcieleń. Gdybyś była kiedyś słoniem a innym razem pająkiem, to jak miałoby wyglądać zmartwychwstałe ciało? Byłabyś kobietą z trąbą i sześcioma odnóżami? Albo wiara w wieczne zbawienie, albo w wędrówkę dusz. Jedno albo drugie, a nie jedno i drugie. Trzeba się zdecydować, komu się wierzy – czy Bogu, który mówi do nas przez Kościół, który założył, czy komuś innemu. Nie można modlić się do Jezusa i kłaniać się posągom Buddy. Nie można służyć Bogu i palić kadzidełek hinduskim bóstwom.
Ja wiem, Anetko, że wielu ludzi, którzy nazywają siebie katolikami, wierzy w reinkarnację, a przynajmniej jej nie wyklucza. Ale powiem wprost, co o tym myślę – to jest wynik bezmyślności. Ci sami ludzie stają nad grobami w Zaduszki, ci ludzie mówią, że czują obecność swoich zmarłych krewnych, że oczekują spotkania z bliskimi, których kochali. Ale jak by to było możliwe, gdyby ci krewni kręcili się w pętli istnienia, będąc wciąż kimś innym? Pan Jezus powiedział, że nie można dwom panom służyć. Tym bardziej nie można dwom panom wierzyć.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.