Kandydat na prezydenta musi zdobyć jak najwięcej głosów. Kandydat na ministranta powinien wiedzieć, że najważniejszy jest głos Pana Boga.
W parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej każda ministrancka zbiórka rozpoczyna się krótkim nabożeństwem przed Najświętszym Sakramentem. Kandydaci wspólnie z ministrantami klękają w prezbiterium kościoła. I proszą o odwagę. A po zbiórce kręcą razem swój serial „Nieustraszony”.
TRENINGI KANDYDATÓW
Niedawno kilku ministrantów wyprowadziło się z parafi i św. Józefa. Ks. Bartłomiej Bober podczas szkolnej Mszy poprosił więc dzieci o modlitwę za nowych ministrantów. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Już kilkunastu chłopaków przygotowuje się do swojej nowej roli. Na razie służą w sutankach i komżach. Kołnierze po raz pierwszy założą 21 listopada, we wspomnienie swojego patrona, świętego Tarsycjusza. – Na początku kandydaci na zbiórkach uczą się składania komży, równego przyklękania przed ołtarzem, co wcale nie jest takie proste, jak by się niektórym wydawało – mówi ks. Bartłomiej. – Każdy powinien też znać modlitwę przed Mszą oraz hymn ministrancki – dodaje opiekun ministrantów. Kandydaci mogą liczyć na pomoc starszych kolegów. – Zostajemy po zbiórce albo po Mszy i uczymy się aż do skutku. Czasem nawet godzinę rozkładamy kielich – uśmiecha się animator Krzysiek Liszka. – Jest się czego uczyć – dodaje drugi animator Przemek Świętek. – Każdy na przykład powinien poznać nazwy ksiąg liturgicznych
CIĘŻKIE DZWONKI
Przemek uczył sześcioletniego Huberta, jak zamknąć balaski, czyli kratki oddzielające ołtarz od reszty kościoła. – To proste – stwierdza sześciolatek. – Teraz już podczas Mszy otwieram balaski przed komunią. Kandydaci nie od razu wkładają komże. Najpierw stoją przy ołtarzu, przyglądają się ministrantom i zbierają wpisy do karty kandydata. Dopiero, gdy zapełnią 10 kratek, mogą ubrać się w strój ministranta. – Niektórym dziesięć dni wystarcza, żeby ukończyć taki staż – uśmiecha się ksiądz. – Dawniej trzeba było trzy miesiące służyć w cywilnym ubraniu – wspominają starsi ministranci. – A ja jeszcze nie mogę dzwonić, bo dzwonki są dla mnie za ciężkie – mówi 6-letni Kuba Kajzer. – I kielich do Mszy też nie jest łatwo dobrze rozłożyć – przyznaje Krzysiek Kuczka. – No i wstawać trzeba tak wcześnie… – wszyscy wybuchają śmiechem. Kandydaci, tak jak starsi koledzy, służą co najmniej trzy razy w tygodniu. I zbierają punkty, po cztery za każdą Mszę. Prawdziwym rekordzistą w ubiegłym roku szkolnym okazał się ministrant Daniel Żurek. Zebrał równo 1000 punktów.
POZIOM WYŻEJ
– Wychodzimy z zakrystii. Najmniejsi z przodu – mówi Adam Skórka. – Nieraz podpowiadamy kandydatom, jak mają się zachować, w którą stronę pójść, a czasem gdy się trochę zagalopują, mówimy nawet: „stój!” – dodaje Adam. – Swoje ministranckie umiejętności można potem sprawdzić podczas Biegu Samarytańskiego – wtrąca Piotrek Rosiński. – Czy to wstyd służyć bez kołnierza? – pytam najmłodszych. – Skąd! Przynajmniej latem nie jest tak gorąco – śmieją się. – Ale kołnierz to jednak poziom wyżej… – dodają. Ministranci z Rudy Śl. kręcą serial „Nieustraszony”. Na razie trzy odcinki, ale już myślą o kolejnych. – Najważniejsze, że ten filmik śmieszy nie tylko nas ministrantów, ale też naszych kolegów – mówi Adam Skórka. Na pewno w listopadzie będzie co kręcić. Tego samego dnia, gdy kandydaci na ministrantów dostaną kołnierze, w parafi i św. Józefa odbędzie się zjazd byłych ministrantów. – Wysłaliśmy pocztą zaproszenia do tych, które u nas kiedyś służyli – zapewniają aktualni ministranci. – Będzie Msza św. i poczęstunek. A ministranci sprzed kilku i kilkudziesięciu lat opowiedzą nam, jak to dawniej bywało.
Kandydat
Każdy, kto chce zostać ministrantem, powinien się do tego dobrze przygotować, przynajmniej przez rok. W okresie tak zwanej kandydatury chłopiec musi poznać podstawowe zasady służby i przekonać się, co to znaczy być ministrantem. Kandydat obserwuje ministrantów, ich zachowanie i zaangażowanie, uczy się podstawowych cech: sumienności, punktualności, troski o porządek. Poza tym poznaje paramenty, czyli szaty i sprzęty liturgiczne, oraz gesty i postawy liturgiczne. Kandydaci nie noszą żadnego stroju liturgicznego. Posługując do Mszy na tak zwanego „cywila”.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
wszystkie komentarze >