nasze media Najnowszy numer MGN 10/2017
dodane 02.03.2010 23:00

Zgubne skutki odchudzania

Jeszcze jakiś czas temu w ogóle nie myślałam, że będę miała tego typu problem, a tu proszę. Wszystko się zaczęło od zeszłych wakacji. W skrócie było tak: wyjazd do Bułgarii, na miejscu-upał niesamowity. Nikt tam nie myślał o jedzeniu, tylko o piciu... Nastolatka

Do tego codzienne wyjścia na plażę, pływanie, chodzenie w ukropie po miasteczku kilka razy w ciągu dnia, piesze wycieczki w trzydziestu kilku stopniach. Nawet nie było czasu, żeby jeść. Sporo schudłam, to
było widoczne. Byłam z siebie bardzo zadowolona, sama sobie się podobałam. Po powrocie jeszcze jakiś czas jadłam niewiele, ale najadałam się niesamowicie. I to mi odpowiadało bardzo. Jednak po jakimś czasie zaczęłam wracać na poprzedni rytm, bo klimat, już nie tyle ruchu, co tam. Chciałam jeść ciągle tyle samo, więc nie dojadałam, choć byłam głodna, ciągle zagłuszając głód napojami. Miałam również opory przed posiłkami typu drugie śniadanie, podwieczorek, nawet broniłam się przed owocami w tym czasie, co było głupie. Ale tak bardzo chciałam utrzymać figurę, że to było silniejsze... Cała historia. Do tej pory
tak się trochę męczę, za dużo o tym myślę, wiem. Ale ciągle mam w głowie to, że przytyję. I stąd do wzbranianie się przed jedzeniem. Czasami są takie dni, że nie przejmuję się, jem normalnie i jest dobrze. Ale niedługo potem są wyrzuty sumienia i takie błędne koło cały czas.
Dopiero teraz wracam do normalnego odżywiania, choć nie bez obaw. Boję się, że mogę trochę przytyć, ale pocieszam się, że nie głodziłam się za bardzo, nie stosowałam drastycznych diet i ograniczeń. Nawet dziś zobaczyłam artykuł o metabolizmie i wszystko, co mój kochany tato i mama mi mówili, sprawdziło się...
Czyli: głodzenie się i (jeśli ktoś podobnie jak ja nie może nie dojadać , bo źle się potem czuje) jest do niczego. Im bardziej restrykcyjna dieta, to po powrocie do normalnego trybu jest gwałtowny wzrost wagi. Tzw. efekt jojo. Zwalnia się metabolizm, a organizm przestawia się na "tryb oszczędny", pobiera składniki
odżywcze na zapas i odkłada w postaci tkanki tłuszczowej. A jak się wraca na normalną dietę, jest taki skok wagi, bo organizm nadal sobie odkłada wszystko na zapas, na wypadek, gdyby nastąpiły kolejne okresy niedoboru. Dziś chyba od dłuższego czasu zjadłam porządniejszy podwieczorek, bo tak to tylko mały jogurt lub jabłko. Dla mnie to mój mały sukces, przełamałam się.


Więcej listów:





















zadaj pytanie...
















« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 10.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 9
  • 2
    zzuzza
    ostatnia aktywność: 02.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    jad
    ostatnia aktywność: 17.09.2017
  • 4
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 19.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 5
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 26.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1