nasze media Najnowszy numer MGN 02/2018
dodane 06.09.2008 15:57

Odnaleźć dobro

Nie mogę dojść do siebie po rozwodzie rodziców. Mama zupełnie nie radzi sobie, chyba zmienimy mieszkanie, nie starcza nam pieniędzy. Nie mogę się pogodzić z zachowaniem ojca. W szkole udaję, ale nie mam już marzeń, niczego nie chcę... Załamana

Wiem, jak bardzo jesteś poraniona. Wiem, że te problemy Cię przerosły. Ale tak się nieraz w życiu zdarza, Nie jest to dobre, nie jest sprawiedliwe, ale chowanie głowy w piasek też nie jest dobrym rozwiązaniem. Gdy coś nas spotyka, nawet coś złego, to trzeba myśleć, jak z tego wyprowadzić dobro. Myślę, że mama jakoś się otrząśnie i znajdzie wyjście z sytuacji. A Ty powoli zastanawiaj się, jak wyobrażasz sobie przyszlość. Nie odrzucaj marzeń i nie szukaj ich na siłę,. Całkiem spokojnie myśl, co
masz zamiar dalej robić- jakie masz zdolności, jaki profil w liceum kiedyś wybierzesz. Jaką pracę chciałabyś wykonywać- chociaż mniej więcej. Gdzie być chciała studiować. Jakie kierunki wchodzą w grę.
Czasami młodzież mająca za sobą różne trudności życiowe staje się bardziej samodzielna, odpowiedzialna, opuszcza szybciej dom, zaczyna życie na własny rachunek,
Myślę, ze u Ciebie jest nawet więcej zawirowań związanych z dojrzewaniem. A trudna sytuacja rodzinna stała się pretekstem, by siąść, rezygnować z marzeń, nie rozwijć się. Mimo wszystko proponuję, byś odwróciła uwagę skupioną na sobie, byś się czymś zajęła, rzuciła w wir pracy wśród ludzi i dla ludzi.


Więcej listów:






















zadaj pytanie...











« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    ezer_kenegdo
    ostatnia aktywność: 25.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 16
  • 2
    pusiak
    ostatnia aktywność: 27.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: 19.01.2018
    łączna liczba komentarzy: 14
  • 4
    maly_gosc
    ostatnia aktywność: 16.01.2018
    łączna liczba komentarzy: 8
  • 5
    KarolMarzeciak
    ostatnia aktywność: 12.01.2018
    łączna liczba komentarzy: 8