nasze media Najnowszy numer MGN 01/2018

Piotr Sacha

|

MGN 01/2010

dodane 16.12.2009 08:53

Należą do Jezusa

Po strzeleniu gola nie padają efektownie na murawę. Nie robią też salta w tył. Wznoszą wysoko ręce i spoglądają w niebo.

Czasem kreślą znak krzyża albo klękają na dwa kolana. O co tu chodzi? – drapią się w głowę niektórzy kibice. W chwili gdy strzelający bramkę podnosi klubowy trykot, na podkoszulce ukazuje się odpowiedź: I belong to Jesus, czyli „Należę do Jezusa”.

NUMER 33
Obrońca Juventusu Turyn i reprezentacji Włoch Nicola Legrottaglie nosi klubową koszulkę z numerem 33. Wybór dwóch trójek nie był przypadkowy. Dla tego zawodnika oznaczają one przede wszystkim wiek ziemskiego życia Pana Jezusa. Nicola nie strzela tylu bramek co jego koledzy z ataku, ale gdy już trafi a do siatki, często pokazuje na podkoszulce napisy: Gesù vive („Jezus żyje”) albo: Io appartengo a Gesù (Należę do Jezusa). Włoski piłkarz często spotyka się z przyjaciółmi, by... rozważać słowo Boże. Rok temu brał nawet udział w telewizyjnym maratonie biblijnym. Czytanie Pisma Świętego rozpoczął wtedy Ojciec Święty Benedykt XVI. A popularny „Legro”, jak nazywają Nicolę, czytał Psalm 119. Swój fragment zakończył słowami: „Z Twoich przykazań czerpię roztropność, dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki nieprawej” (Ps 119,104).

Nicola Legrottaglie nie zawsze był tak roztropny jak dziś. Grał w wielu klubach Serie A. Pociągały go sława i pieniądze. W 2005 roku trafi ł z Turynu do Bolonii, a potem do Sieny, gdzie poznał Thomasa Guzmana. Paragwajski napastnik opowiedział mu o Panu Bogu, co całkowicie zmieniło Legrottaglie. Razem z tą przemianą wróciła świetna forma piłkarska. Dzięki temu Nicola mógł wrócił do Turynu i do dziś jest fi larem obrony Juve. O swoich przekonaniach Legro napisał w autobiografii pod tytułem: „Złożyłem obietnicę, bo wiara odmieniła moje życie”. Pisał między innymi o tym, że ludzkie życie powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci. I o tym, dlaczego – mimo świetnej oferty – nie przeniósł się do Stambułu, by grać w drużynie Besiktasu. – Zdałem sobie sprawę – wyznał – że w Turcji nie byłoby mi łatwo praktykować i mówić wprost o moim życiu religijnym.

TRENING Z BIBLIĄ
„Wymarzone podanie od życia” – to tytuł książki innej gwiazdy światowego futbolu, Brazylijczyka Ze Roberto. Wicemistrz świata z 1998 r. ma dziś 35 lat i gra w niemieckim klubie HSV Hamburg. – Istnieje pewne podobieństwo między życiem z Bogiem a grą w piłkę – przekonuje piłkarz. – I życie, i grę w piłkę doskonali się przez trening – wyjaśnia w książce brazylijski pomocnik. – Luciana (żona Ze Roberto, przyp. red.) i ja codziennie czytamy Biblię. Robimy to, ponieważ chcemy dowiedzieć się, co Bóg myśli o naszym życiu i co chciałby nam powiedzieć – dodaje. Decyzja o tym, by powierzyć swoje życie Jezusowi, zmieniła wszystko. Ze Roberto mówił o tym wielokrotnie. – Przegrany nawet ważny mecz mnie nie załamie – pisze zawodnik. –  Owszem, będę zły, przez cały czas będę się gryzł z powodu porażki, ale ostatecznie nie jest ona w stanie mnie pognębić, bo w życiu liczy się coś więcej niż tylko piłka Piłkarz rozmawia z Bogiem o wszystkim. Również o zmianach barw klubowych. – Ufam, że moje życie będzie przebiegało zgodnie z Jego wolą – zapewnia.

« 1 2 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: 14.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 8
  • 2
    kamiś
    ostatnia aktywność: 08.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 32
  • 3
    Eli31
    ostatnia aktywność: 09.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    maly_gosc
    ostatnia aktywność: 08.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 04.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 8