nasze media Najnowszy numer MGN 11/2017
dodane 20.06.2011 14:59

poniedziałek, 20 czerwca, 2011r.

Hau, Przyjaciele!
Nie jestem już szczeniakiem i dobrze znam rozkład dnia każdej osoby w mojej rodzinie. Tymczasem od kilku dni obserwuję zmiany. Nie ma szkolnej nerwówki, nie słyszę narzekań na ogromną ilość zadań domowych, wieczorami ani Kuba, ani Paulina nie mówią półgłosem jakiś definicji. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. No i wywęszyłem prawdę. Wcisnąłem się w sobotę na zebranie marianek i ministrantów. Słowo "wakacje" słyszałem chyba pięćdziesiąt razy. Wytężyłem mój psi łeb i przypomniałem sobie, co to znaczy. Zrobiło mi się najpierw bardzo miło, ale już chwilę później zadrżałem. O ile dobrze pamiętam, to czasami dzieci wyjeżdżają na wiele dni i zostawiają mnie. Nie mam ochoty na powtórkę takiej sytuacji. Dlatego nastawiłem uszy, a potem włączyłem skamlenie, piszczenie, szczekanie i drapanie łapą. W ten psi sposób błagałem księdza Wojtka, by zabrał mnie na wakacje. Mało zjem, jestem posłuszny, sprytny i niezawodny w pilnowaniu dzieci. "Chyba Tobi pojedzie z nami"- usłyszałem cudowne zdanie i moja radość nie miała granic. Ale, niestety, nie wiem, kiedy jedziemy. A co gorsze już po chwili nikt nie mówił o wakacjach, tylko w kółko powtarzali kolejne tajemnice o Bożym Ciele, procesji, ołtarzach i wielkich porządkach. Nie mogę się więc nawet zdrzemnąć, dopóki nie rozwiążę kolejnej tajemnicy. Cześć, Tobi.



  • Poprzednie dni:.
  • « 1 »
    oceń artykuł

    Reklama

    Najaktywniejsi użytkownicy

    • 1
      PrawieDojrzała
      ostatnia aktywność: Dziś 12:44
      łączna liczba komentarzy: 11
    • 2
      wojas004
      ostatnia aktywność: 18.11.2017
      łączna liczba komentarzy: 33
    • 3
      Malaga225
      ostatnia aktywność: Dziś 08:07
      łączna liczba komentarzy: 2
    • 4
      hermiona73
      ostatnia aktywność: 13.11.2017
      łączna liczba komentarzy: 11
    • 5
      Alciak931
      ostatnia aktywność: 12.11.2017
      łączna liczba komentarzy: 17