nasze media Najnowszy numer MGN 03/2018
dodane 16.07.2009 19:43

niedziela, 19 lipca, 2009r.

Hau, Przyjaciele!
Takie niedziele to ja lubię. Rano spacerek w pobliżu domu. Potem rodzina wychodzi do kościoła, ale wracają na sympatyczne i niespieszne śniadanie. Wreszcie pakujemy się i jedziemy do Pławniowic nad wodę. Co chwilę rzucałem się w powitalnych podskokach na kolejne znane mi osoby, bo okazało się, że to był umówiony wcześniej zjazd rodziny i przyjaciół. Paulina zajęła się zaraz małymi kuzynkami, Kuba pływał bez końca z kolegami, dorośli rozmawiali, a co najważniejsze, wciąż ktoś wybierał się na spacer. Za każdym razem musiałem takiej grupce towarzyszyć, bo przecież jestem psem ochroniarzem. A jedzenie? Po prostu marzenie. Każda z rodzin czuła się w obowiązku poczęstować mnie. Dlatego nie protestowałem, gdy pod wieczór wszyscy udali się do pławniowickiego pałacu, zachwycali się parkiem, wstąpili do kościoła, a mnie zapięli na parkingu i kazali pilnować samochodów. Tylko nie wiedziałem, jak się zachować, gdy podjechało kolejne auto i wysiadająca z niego rodzina zastanawiała się, czy moja obecność oznacza, że to parking strzeżony. Szczeknąłem ostrzegawczo, a oni w śmiech i jako zapłatę dostałem kilka paluszków. Wolę coś mięsnego, ale od biedy mogą być i paluszki. Cześć. Tobi.

  • Poprzednie dni:.
  • « 1 »
    oceń artykuł

    Reklama

    Najaktywniejsi użytkownicy

    • 1
      zosiaficek
      ostatnia aktywność: Dziś 14:18
      łączna liczba komentarzy: 23
    • 2
      Cybernat2000
      ostatnia aktywność: 23.02.2018
      łączna liczba komentarzy: 1
    • 3
      kamiś
      ostatnia aktywność: 19.02.2018
      łączna liczba komentarzy: 54
    • 4
      Wiktoriakasińska
      ostatnia aktywność: 07.02.2018
      łączna liczba komentarzy: 4
    • 5
      nixom
      ostatnia aktywność: 05.02.2018
      łączna liczba komentarzy: 12