nasze media Najnowszy numer MGN 10/2017
dodane 07.05.2008 21:43

czwartek, 8 maja, 2008r.

Hau, Przyjaciele!
Kuba wrócił ze szkoły w złym humorze. Ale nie rzucał plecakiem, nie wyżył się na siostrze. Usiadł w kuchni i pochłaniał zawartość lodówki w zamyśleniu. Karmił mnie przy tym hojnie, z czego się oczywiście cieszyłem. Ale jednocześnie czułem, że coś jest nie w porządku. Tymczasem Paulina wesoło krzątała się po mieszkaniu, prasowała białą bluzkę przed majowym. "Kuba, nie musisz przynieść już komeżki do prania?"- zawołała. Cisza. Brat nie słyszy? Usiadłem przed Kubą i przekrzywiłem łeb. A chłopak pijąc powoli mleko, patrzył w okno i nic nie mówił. Zadzwoniła komórka. Odebrał ją. Paulina stanęła w drzwiach, przysłuchując się uważnie. "Nie, nie jadę z wami, sorry, ale idę na majowe...tak, dobrze usłyszałeś, ma-jo-we. To takie nabożeństwo w kościele" Trzask, Kuba się rozłączył. A ja polizałem go po ręce, podrapałem w nogę i po chwili wybiegliśmy na pola. Gdy chłopak rzucał mi kamyki, to miałem wrażenie, że w powietrzu szybuje bardzo wiele złości. Problemu nie rozumiem, ale cieszę się, że dzieki mojej pasji ulecialy z niego złe emocje. Cześć. Tobi.


  • Poprzednie dni:.

  • « 1 »
    oceń artykuł

    Reklama

    Najaktywniejsi użytkownicy

    • 1
      Fenkuł
      ostatnia aktywność: 19.10.2017
      łączna liczba komentarzy: 1
    • 2
      Smutna_mala
      ostatnia aktywność: 11.10.2017
      łączna liczba komentarzy: 2
    • 3
      Prosiak
      ostatnia aktywność: 29.09.2017
      łączna liczba komentarzy: 3
    • 4
      wierzchowskijan49
      ostatnia aktywność: 26.09.2017
      łączna liczba komentarzy: 1
    • 5
      OlaGuga
      ostatnia aktywność: 19.09.2017
      łączna liczba komentarzy: 1