nasze media Najnowszy numer MGN 01/2018

Gabi Szulik

|

MGN 06/2008

dodane 09.05.2008 10:19

Tak tęsknię za Tobą!

Co robić, gdy zepsuje się komputer? Czasami wystarczy włożyć wtyczkę do gniazdka. Bez kontaktu, wszystko gaśnie. Komputer, telewizor, telefon. Nawet najlepsza bateria wyczerpie się. I trzeba ją podłączyć do kontaktu. Z człowiekiem jest tak samo jak z baterią.

Z człowiekiem jest tak samo jak z baterią. Też musi być podłączony do kontaktu. Inaczej umrze. Bez wody wytrzyma kilka dni. Bez jedzenia kilkanaście. Potem umiera. Dusza jest nieśmiertelna, ale też trzeba ją karmić. Inaczej zmarnieje.  Pokarmem duszy jest Eucharystia. Dobrze wiedzą o tym panowie, których widzicie obok.

  Ale wiedziała też o tym mała Antonietta, którą macie na okładce „Małego Gościa”. Kiedy pod koniec zeszłego roku po raz pierwszy usłyszałam o tej małej Rzymiance, pomyślałam: „Koniecznie muszą się o niej dowiedzieć czytelnicy „Małego Gościa”. Dlaczego tak mi na tym zależało? Antonietta była dziewczynką taką jak wielu z Was. Tak myślę. Wszędzie było jej pełno. Lubiła śmiać się, żartować i... rozrabiać, a przy tym bardzo, ale to bardzo, kochała Jezusa. I bardzo za Nim tęskniła. Jak najprędzej chciała przyjąć Go w Komunii. Chciała być podłączona do kontaktu. Skąd o tym wiem? Z jej listów.

Nie pisała sama, bo pisać jeszcze nie umiała. Jej „sekretarką” była mama. Antonietta dyktowała, a mama pisała. Tak powstało prawie 170 listów. Cześć z nich możecie przeczytać w książeczce dołączonej do „Małego Gościa”. Do tego numeru „Małego Gościa” oprócz listów Antonietty do Jezusa dołączona jest też kartka.
 
  Jednym trafiła się niebieska, innym pomarańczowa, a jeszcze inni dostali kartkę zieloną, żółtą albo czerwoną. Kolory nie mają tu jednak żadnego znaczenia poza tym, żeby było kolorowo. Kiedy? 24 maja podczas nabożeństw majowych w Waszych parafiach. Kartki oczywiście należy najpierw złożyć według wzoru na stronie 10. Jeśli zrobicie to bardzo dokładnie, powstanie piękny lampion. Może nie taki, jak na chińskich ulicach, albo na przykład w dobrych chińskich restauracjach (tam można zobaczyć lampiony jedwabne). 

Wasz lampion będzie z papieru, ale zrobiony według oryginalnego wzoru chińskiego. Jeśli dobrze się przyjrzycie, to zauważycie, że Chinka ze zdjęcia na str. 10, która pokazuje, jak powstaje taki lampion to Hiacynta, chińska zakonnica, o której pisaliśmy w majowym numerze „Małego Gościa”. W tym samym numerze prosiłam Was, byście w maju podczas nabożeństw majowych albo majówek (zależy jak je nazywacie) modlili się za Kościół w Chinach. Nie wiem, jak to wychodzi, ale wielka szansa jeszcze ciągle przed Wami. 24 maja katolicy na całym świecie będą się modlić za Kościół chiński.

« 1 2 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: Dziś 18:10
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 2
    kubak0988
    ostatnia aktywność: 12.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 3
    kamiś
    ostatnia aktywność: 08.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 32
  • 4
    Eli31
    ostatnia aktywność: 09.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 5
    sebastiankoziol
    ostatnia aktywność: 05.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 2