nasze media Najnowszy numer MGN 10/2017

Najlepsza odtrutka

dodane 29.08.2006 10:53

ŚWIĘTY BENEDYKT

Monte Cassino znane jest ze zwycięskiej bitwy, jaką stoczyły tam polskie oddziały z armią niemiecką w czasie II wojny światowej. Ale sławę tej górze przyniósł już przed setkami lat Benedykt. Założył tam klasztor, który istnieje do dzisiaj. Po wielu latach wypełnionych pracą i modlitwą Benedykt zaskoczył życie na Monte Cassino w roku 547. Umierając, nie leżał w łóżku, ale stał podtrzymywany przez swoich współbraci. Wyciągał ręce ku niebu, choć nie miał już sił. Mnisi płakali. Każda rozłąka jest trudna, zwłaszcza z kimś, kogo się kocha. A Benedykt był dla wszystkich prawdziwym ojcem. Czuło się w nim zawsze jakiś wielki spokój. Więc ludzie garnęli się do niego. Dlatego wokół klasztoru często było pełno nieszczęśników, którzy szukali tam schronienia. Każdy gość czuł się u nich jak król. Bo benedyktyni mieli tak zwaną Regułę, którą napisał dla nich Benedykt. Zawarł w niej wszystko, co dotyczy sposobu życia zakonników: ile razy w ciągu dnia mają się modlić, kiedy pracować, kiedy odpoczywać, kiedy i co jeść. Napisał też, że mają przyjmować gości tak, jakby to sam Pan Jezus przybył do nich w odwiedziny. I rzeczywiście, ludzie, którzy znaleźli się u benedyktynów, byli zdumieni przyjęciem. Pytali sami siebie: To ja jestem taki ważny? Benedykt odpowiedziałby: W Chrystusie każdy człowiek jest najważniejszy na świecie. Długo by zresztą mówić o tej Regule, ale benedyktyni streszczają ją w słowach: Módl się i pracuj.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Fenkuł
    ostatnia aktywność: 19.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 2
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 10.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 9
  • 3
    zzuzza
    ostatnia aktywność: 02.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 4
    jad
    ostatnia aktywność: 17.09.2017
  • 5
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 19.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1