Nie wiadomo, dlaczego Pan Jezus wybrał go przywódcą Apostołów. Szymon niczym specjalnym się nie wyróżniał.
Szymon niczym specjalnym się nie wyróżniał. Był porywczy, niezbyt mocnej wiary, zawodził w kolejnych próbach, przed którymi postawił go Chrystus. Dopiero napełniony Duchem Świętym stał się prawdziwym przywódcą Kościoła.
SZYMON Z BETSAIDY
Zanim został pierwszym apostołem, był rybakiem znad Jeziora Tyberiadzkiego. To wspaniałe miejsce w centrum Galilei, z jednej strony otoczone zielonymi wzgórzami, z drugiej zamknięte kamienistymi zboczami gór. Szymon pochodził z Betsaidy, był synem Jony i miał brata Andrzeja. Betsaida była osadą rybacką, na co wskazuje jej nazwa. Betsaida to, tłumacząc z hebrajskiego, „Dom rybaka”. Do dzisiaj zachowało się tam wiele śladów biblij nej zabudowy. Wiadomo, że Szymon był żonaty. Jego życie zmieniło się, gdy spotkał Jezusa. Zafascynowany Nauczycielem poszedł za nim i stał się jego najbliższym uczniem. Był nie tylko świadkiem nauczania, ale i męczeńskiej śmierci, i Zmartwychwstania. Ważną rolę w dziejach pierwszej grupy uczniów Chrystusa odegrał dom Szymona w Kafarnaum nad Jeziorem Tyberiadzkim. Jezus, nauczając w Galilei, często się tam zatrzymywał.
NARODZINY KEFASA
W życiu Szymona wszystko zmieniło się po rozmowie z Chrystusem w Cezarei Filipowej. Wtedy rybak z Galilei usłyszał: „Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą”. Jezus, wypowiadając te słowa w języku aramejskim, nazwał Szymona Kefasem, czyli skałą, opoką. Dopiero w tekstach łacińskich jego imię zamieniono na Petrus, co też oznacza skałę, i w takiej postaci przeszło do naszego języka. Wybór Jezusa daje mu pierwszeństwo wśród apostołów. Piotr przewodniczy uczniom gromadzącym się w Wieczerniku na górze Syjon. Tam w dzień Pięćdziesiątnicy roku 30 zstępuje na nich Duch Święty. Gdy wychodzą z Wieczernika, pierwszy przemawia Piotr. Jest już wyraźnym liderem grupy. Pod jego okiem tworzy się pierwsza gmina maleńkiego Kościoła jerozolimskiego. Wszyscy jego członkowie na co dzień żyją w rodzinach i zajmują się swymi sprawami zawodowymi. Ale mają obowiązek wspierać wspólnotę, zarówno modlitwą, jak i materialnie. Nikt nie może być w niej głodny, bez domu, bez opieki. Wielu dzieli się z braćmi, jak siebie nazywają, wszystkim, co mają. Bogatsi sprzedają majątki, a pieniądze oddają potrzebującym. Tworzą wspólnotę miłości, jakiej jeszcze świat nie widział.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |