nasze media Najnowszy numer MGN 03/2018

dziennik.pl/g

dodane 04.05.2007 12:04

Królowa w USA kochana i nienawidzona

Amerykanie musieli odkurzyć najdłuższy czerwony dywan, jaki mieli. Bo do USA - po raz pierwszy od 16 lat - przybyła brytyjska Królowa Elżbieta II. Jej pojawienie się wywołało u obywateli byłej brytyjskiej kolonii trzy skrajnie różne reakcje: fascynację, złość i kompletny brak zainteresowania.

Królowa Elżbieta II przybyła, by uczcić 400-lecie dotarcia przybyszów w Wysp Brytyjskich, pod wodzą kapitana Johna Smitha do Jamestown w 1607 r.

Amerykanie mają wyjątkowy stosunek do Elżbiety II - oparty na miłości i nienawiści, wzmacniany, gdy tylko brytyjska monarchini odwiedza USA.
"Gdy jest daleko, wyśmiewamy Brytyjczyków. Gdy tylko królowa albo książę przybywają do nas, gotowi jesteśmy wydrapać sobie oczy, byle tylko uszczknąć coś z jej majestatu" - tłumaczy Richard Quest, korespondent CNN z Londynu i dodaje, że "niestety, tak to już jest, że monarchą człowiek się rodzi. Można mieć w bród pieniędzy, ogromny dom, ale królem czy królową można się jedynie urodzić."

« 1 »

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: 25.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 23
  • 2
    Wiktoriakasińska
    ostatnia aktywność: 07.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 4
  • 3
    nixom
    ostatnia aktywność: 05.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 12
  • 4
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 24.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 5
    ezer_kenegdo
    ostatnia aktywność: 25.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 16