nasze media Najnowszy numer MGN 03/2018
dodane 02.11.2017 08:48

A ja siedzę w oknie..

Ostatnie dni to powtarzający się co roku rytuał. Siedzę na parapecie kuchennego okna i spoglądam, jak tłumy ludzi wędrują do kościoła i na cmentarz. Nikt nie prowadzi psa, więc nie męczy mnie zazdrość, że siedzę sama i pilnuję mieszkania. Rodzina nic tylko jeździ, marznie, wraca, ogrzewa się i znowu wychodzą. Ja mogę sobie tylko pobiegać po ogrodzie. Alle fakt, pogoda fatalna, wicher wręcz lodowaty,  więc nie buntuję się, nie obrażam, tylko strzegę domu. Sąsiedzi też w rozjazdach. Normalnie Pani zabiera mnie na cmentarz, przypomina smycz do prętów ogrodzenia, a ja spokojnie czekam. Ale podobno teraz jest takie mrowie ludzi, że mowy nie ma o tym, by zabrać psa. Wieczorem pojawiła się u nas ciocia Ania z wujkiem, Darią i Mateuszem. Dorośli wspominali różne nieznane mi ciocie, różnych wujków, znajomych, a dziewczyny rozmawiały o swoich sprawach. Mateusz trochę marudził, więc Kuba dopuścił go do swojego komputera. Ciocia kręciła nosem, ale starszy kuzyn zapewniał, że to same pożyteczne strony. Nie wiem, czy to prawda, ale w domu było tak przytulnie, ciepło i miło, że zrezygnowałam z wieczornego spaceru. Tym bardziej, że zacinał deszcz.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 17.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 12
  • 2
    Riri
    ostatnia aktywność: 17.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 10
  • 3
    kotek22
    ostatnia aktywność: 15.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 17
  • 4
    Dojrzewająca
    ostatnia aktywność: 14.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 5
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 14.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 10