nasze media Najnowszy numer MGN 12/2017
dodane 18.09.2017 07:46

Zabić klina

W sali balowej zgasło światło. Gdy zrobiło się jasno, okazało się, że jednej z pań ukradziono drogocenny naszyjnik. W wyniku dochodzenia wyłoniono czterech podejrzanych. Oto co powiedzieli:

Pan A: „Gdy zrobiło się ciemno, stałem na drugim końcu sali i rozmawiałem z mecenasem Olszewskim. Pan mecenas może to potwierdzić.

Pan B: „Przyznaję, akurat tańczyłem z poszkodowaną. Ale to naprawdę nie ja ukradłem ten naszyjnik!”.

Pan C: „Kiedy zgasło światło, byłem zajęty podkładaniem papierka pod jedną z trzech nóg stolika, który strasznie się kiwał. Państwo Wróblewscy mogą to potwierdzić”.

Pan D: „Nie pamiętam, co wtedy robiłem. Prawdopodobnie rozmawiałem z grubym jegomościem w zielonej marynarce. Myślę, że potwierdziłby moje alibi”.

Kto jest najbardziej podejrzany?

 

Odp. Pan C, ponieważ stolik na trzech nogach nie może się kiwać!

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    wojas004
    ostatnia aktywność: 23.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 38
  • 2
    Alciak931
    ostatnia aktywność: 12.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 17
  • 3
    Wiktoriakasińska
    ostatnia aktywność: 23.11.2017
  • 4
    Malaga225
    ostatnia aktywność: 19.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 5
    kuleczka2890
    ostatnia aktywność: 03.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 10