nasze media Najnowszy numer MGN 03/2018

Adam Śliwa Adam Śliwa

|

MGN 09/2017

dodane 14.12.2017 11:27

Pieniądze w ścianie

Do szafki z ekranem podchodzi człowiek. W niewielki otwór wsuwa kartę. Karta znika. Na czterech klawiszach człowiek wystukuje cyfry, piątym potwierdza. Z szafki wysuwa się karta, chwilę później… pieniądze.

Bankomat – bo o tej „szafce” mowa – nie daje pieniędzy w prezencie. Jest on trochę jak skarbonka. Można z niego wyjąć tyle, ile najpierw człowiek tam włożył, zarobił, ile przelano na jego konto. Największą zaletą bankomatów jest to, że pieniądze można z niego wyciągnąć wszędzie. Nie trzeba nosić gotówki przy sobie. W Polsce jest ponad 23 tysiące takich maszyn. Pierwszy bankomat na karty magnetyczne pojawił się w 1969 roku. Wymyślił go Don Wetzel. Zniecierpliwiony długim staniem w kolejce do okienka w banku, postanowił stworzyć kasjera automatycznego. Wcześniej powstawały podobne urządzenia, ale żeby z nich skorzystać, najpierw w banku trzeba było kupić specjalną tekturową kartę. Po wypłacie pieniędzy bankomat kartę zatrzymywał. W Polsce pierwszy bankomat stanął w Warszawie przy ul. Czackiego w 1991 roku. Dzisiaj w niektórych bankomatach nie trzeba nawet podawać kodu PIN. Wystarczy przyłożyć palec, a system analizuje układ naczyń krwionośnych, który – jak odcisk palca – jest inny u każdego. Takie czytniki nazywają się biometrycznymi.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: Dziś 18:05
    łączna liczba komentarzy: 22
  • 2
    Cybernat2000
    ostatnia aktywność: Dziś 08:31
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    kamiś
    ostatnia aktywność: 19.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 54
  • 4
    Wiktoriakasińska
    ostatnia aktywność: 07.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 4
  • 5
    nixom
    ostatnia aktywność: 05.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 12