piątek, 7 lipca, 2017r.

dodane 07.07.2017 16:00

piątek, 7 lipca, 2017r.  

Hau, Przyjaciele!

Tak się ucieszyłam, gdy późnym wieczorem wrócił Kuba. Chyba schudł, wyrósł i zmężniał. Opalony, pewny siebie jeszcze bardziej niż dotąd. Gdy się wykąpał i najadł/ a to drugie trwało bez końca/, to pokazywał zdjęcia. Pan podziwiał widoki, dopytywał o trasy, nazwy szczytów, które zdobywali. Pani i Paulina skupiły się tylko na trzech nieznanych dziewczynach, które chłopcy poznali na trasie i wędrowali wspólnie. O szczytach Kuba mówił chętnie, a o tajemniczych koleżankach mniej. Pani i Paulina nie odpuszczały i mrugały do siebie porozumiewawczo. Potem w kuchni szeptały, że Julia musiał zrobić na Kubie wrażenie. Niestety, chłopak nie udzielał informacji. Dzisiaj było mi smutno. Oto Paulina ściągnęła z pawlacza plecak i zaczęła układać na swoim tapczanie spodnie, spodenki, koszulki, bluzy, buty. Oj, wiem, co to znaczy. Szykuje się wyjazd. Jeden wrócił i to na krótko, druga wyjedzie, a ja nie wiem, czy na długo. Już tęsknię. Ułożyłam się w koszu, ułożyłam łeb na przednich łapach i obserwuję sytuację najsmutniejszym psim spojrzeniem. Cześć. Astra

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

piątek, 7 lipca, 2017r.

dodane 07.07.2017 16:00

piątek, 7 lipca, 2017r.  

Hau, Przyjaciele!

Tak się ucieszyłam, gdy późnym wieczorem wrócił Kuba. Chyba schudł, wyrósł i zmężniał. Opalony, pewny siebie jeszcze bardziej niż dotąd. Gdy się wykąpał i najadł/ a to drugie trwało bez końca/, to pokazywał zdjęcia. Pan podziwiał widoki, dopytywał o trasy, nazwy szczytów, które zdobywali. Pani i Paulina skupiły się tylko na trzech nieznanych dziewczynach, które chłopcy poznali na trasie i wędrowali wspólnie. O szczytach Kuba mówił chętnie, a o tajemniczych koleżankach mniej. Pani i Paulina nie odpuszczały i mrugały do siebie porozumiewawczo. Potem w kuchni szeptały, że Julia musiał zrobić na Kubie wrażenie. Niestety, chłopak nie udzielał informacji. Dzisiaj było mi smutno. Oto Paulina ściągnęła z pawlacza plecak i zaczęła układać na swoim tapczanie spodnie, spodenki, koszulki, bluzy, buty. Oj, wiem, co to znaczy. Szykuje się wyjazd. Jeden wrócił i to na krótko, druga wyjedzie, a ja nie wiem, czy na długo. Już tęsknię. Ułożyłam się w koszu, ułożyłam łeb na przednich łapach i obserwuję sytuację najsmutniejszym psim spojrzeniem. Cześć. Astra

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |