nasze media Najnowszy numer MGN 10/2017
dodane 30.04.2017 15:00

niedziela, 30 kwietnia, 2017r.

Hau, Przyjaciele!

Wczoraj na spacerze spotkałam psa w kagańcu. Brr, aż mną wstrząsnęło. To nie może być przyjemne uczucie, gdy zostaje nałożony kaganiec. Stanęłam naprzeciwko tego psa, by przyjrzeć się kagańcowi, ale Pan gwizdnął na mnie, więc posłusznie pobiegałam. O rety, rodzina też omawiała kaganiec, ale nie rozczulała się nad biednym psem. „Gdy kusi nas do zła, to nie można się poddawać, tylko huknąć na swoje myśli, chęci lub pokus i „nałożyć kaganiec”, zdyscyplinować.” No tak, może tego psa kusi, by napaść na inne pieski lub nawet na ludzi. Jego Pan rządzi zdecydowanie- nakłada kaganiec i koniec. Pani uśmiechnęła się zwycięsko i powiedziała sztucznie słodkim głosem: „jeśli kusi was lenistwo i macie ochotę wylegiwać się w najbliższe poranki, to ja nakładam waszemu lenistwu kaganiec i rzucam krótki rozkaz- do pracy. Malujemy przedpokój i łazienkę. Im szybciej się z tym uporamy, tym lepiej.” Wielkie westchnienie wydobyło się z każdego. Paulina i Kuba przewrócili oczami, ale nie protestowali. Nagle uśmiechnął się Pan i powiedział podobnym tonem: „a co zrobić, gdy kogoś w rodzinie męczy pracoholizm i nie potrafi odpoczywać. Może jednak kaganiec?” No i posypały się dowcipne propozycje, ale nie jestem aż tak inteligentna, by to zrozumieć. Wiem jedno, będzie malowanie, czyli meczący zapach farby i rozgardiasz. Nie protestuję, bo jeszcze mi coś nałożą na pysk Cześć. Astra

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Fenkuł
    ostatnia aktywność: 19.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 2
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 10.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 9
  • 3
    zzuzza
    ostatnia aktywność: 02.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 4
    jad
    ostatnia aktywność: 17.09.2017
  • 5
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 19.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1