nasze media Najnowszy numer 09/2017

Notował Adam Śliwa

|

MGN 03/2016

dodane 12.05.2016 12:41

Podpowiedziało mi sumienie

Znane osoby zapytaliśmy o te chwile, kiedy poszły za głosem sumienia.

  archiwum jakuba kubicy Jakub Kubica

dziennikarz, reportażysta – Kilka lat temu otrzymałem propozycję z radia WNET, aby współtworzyć program o Światowych Dniach Młodzieży w Madrycie. Miałem wtedy sporo na głowie. Kończyłem drugi kierunek studiów. Zbliżała się też beatyfikacja Jana Pawła II. W pierwszym odruchu zapytałem o warunki i wynagrodzenie. Okazało się, że to wolontariat. Na początku chciałem odmówić. W końcu zgodziłem się współtworzyć ten program. Pracowałem z koleżanką Dorotą Abdelmoulą. A to zaowocowało później dalszą naszą współpracą w Telewizji Polskiej, w trudnym okresie przed beatyfikacją Ojca Świętego. Warto było pójść za głosem sumienia, a nie za rachunkiem materialnych korzyści.

 

 

 

 

  Stach Leszczyński /PAP Anna Popek

prezenterka telewizyjna – Poproszono mnie, żebym poprowadziła bal charytatywny w Bielsku-Białej. Celem były łóżka dla rodziców, którzy dyżurują przy swoich chorych dzieciach. Mówiłam, że nie mogę, ponieważ mam koncert w Busku-Zdroju, a to kawał drogi. Organizatorzy znów zadzwonili, mówiąc, że bardzo na mnie liczą. Zgodziłam się, choć wiązał się z tym wielki wysiłek organizacyjny. Po koncercie byłam skrajnie zmęczona, ale pojechałam na bal. Impreza była fantastyczna. Wszystko świetnie się potoczyło. Zawiozłam też swoją figurkę świętej Anny Samotrzeciej z myślą, że może ktoś ją kupi. Pomyślałam – jeśli tak się stanie, to znaczy, że ten mój wyjazd był komuś potrzebny. I ktoś zapłacił za nią 1200 zł. Warto było jechać taki kawał drogi, aby spotkać ludzi z tak otwartym sercem. Teraz miałam poczucie dobrze spełnionego obowiązku.

 

 

 

 

  Jakub Szymczuk /foto gość Prof. Bogdan Chazan

lekarz – Każdy człowiek ma sumienie ukształtowane przez wychowanie, rodziców, szkołę. I to sumienie sobie drzemie. Ale się budzi. W sytuacji, w której musimy podjąć decyzję w konkretnej sprawie. Ja też miałem takie zdarzenie. Ale ważne jest to, aby być zgodnym z sumieniem nawet w tych niewielkich sprawach. Może się okazać, że miały wielki wpływ na innych ludzi.

 

 

 

  JAROSLAW WOJTALEWICZ /EAST NEWS Paweł Pochwała

prezenter telewizyjny, reżyser – Jestem człowiekiem z sumieniem, choć zdarza mi się go nie słuchać. I zawsze wtedy źle na tym wychodzę. Pamiętam, jak nie posłuchałem swojego sumienia i do dziś tego żałuję. Niedawno zmarła moja mama. Relacje z nią są dla mnie bardzo świeże. Rodzice prosili mnie, abym został u nich na noc. Spieszyłem się i nie zostałem. Mimo że sumienie mi mówiło, że tak powinienem zrobić. Innym razem w Warszawie miałem mnóstwo pracy. Choć byłem bardzo zajęty, pojechałem do nich do Olsztyna. Posłuchałem sumienia. Wystarczyło dotknięcie ręki mojej mamy i jej spojrzenie, aby zrozumieć, że to była bardzo dobra decyzja.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: Dziś 19:40
    łączna liczba komentarzy: 4
  • 2
    Prosiak
    ostatnia aktywność: 18.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 3
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 19.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 4
    jad
    ostatnia aktywność: 17.09.2017